Reprezentacja Serbii jako pierwsza melduje się w finale Ligi Światowej. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia razem z Amerykanami stworzyli niezwykle interesujące widowisko. Po dwóch partiach wydawało się, że o złoto zagrają "Plavii", siatkówka jest jednak sportem nieprzewidywalnym i jak Feniks z popiołów odrodzili się Jankesi, którzy doprowadzili do tie-breaka. W nim po zaciętej walce lepsi ostatecznie okazali się serbscy siatkarze.
[Liga Światowa]»