Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2015-07-18 17:47:24 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Final Six LŚ: Serbowie w finale!

Fot.: FIVB

Reprezentacja Serbii jako pierwsza melduje się w finale Ligi Światowej. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia razem z Amerykanami stworzyli niezwykle interesujące widowisko. Po dwóch partiach wydawało się, że o złoto zagrają "Plavii", siatkówka jest jednak sportem nieprzewidywalnym i jak Feniks z popiołów odrodzili się Jankesi, którzy doprowadzili do tie-breaka. W nim po zaciętej walce lepsi ostatecznie okazali się serbscy siatkarze.

Pierwsze półfinałowe spotkanie tegorocznej Ligi Światowej rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Jak na razie żaden z zespołów nie jest w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi (6:6). Dopiero autowy atak Matthewa Andersona pozwala Serbom odskoczyć na dwa "oczka" (6:8). Po przerwie technicznej podopieczni trenera Nikoli Grbicia spokojnie kontrolują sytuacje na boisku nie pozwalając tym samym Amerykanom na odrabianie strat (8:11). "Jankesi" jednak po chwilowej niemocy zaczynają coraz bardziej nękać rywali. Po ich potrójnym bloku mamy remis 11:11. Od tego momentu obie reprezentacje znowu toczą ze sobą zacięty bój (13:13). Taki stan nie trwa jednak długo, gdyż punktową zagrywką popisuje się Srećko Lisinac (12:15). O czas w tym momencie poprosił trener John Speraw. Reprezentanci USA kolejny raz pokazali, że żadna przewaga rywala nie jest im straszna. Po ataku ze środka Davida Smitha znów jest remis (16:16). W decydującej fazie seta toczy się walka o każdy punkt (20:20). W ważnym momencie Amerykanie popełniają dwa niewymuszone błędy, pozwalając tym samym Serbom objąć prowadzenie 20:22. Nadzieję "Jankesom" pojedynczym blokiem przywraca Maxwell Holt (22:22). "Plavii" w swoich szeregach mają jednak bardzo skutecznego Urosa Kovacevica, który daje im pierwszą piłkę setową. Zwycięstwo rywalom atakiem w aut sprezentował ostatecznie Anderson. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych przegrywają 23:25.

Podrażnieni Amerykanie druga partię rozpoczynają od mocnego uderzenia. Wykorzystując kontry obejmują prowadzenie 3:0. Niemoc Serbów atakiem ze skrzydła przerywa Nikola Kovacević (3:1). Bardzo długą akcję efektownym zbiciem kończy Uros Kovacević, wywołując tym aplauz brazylijskich kibiców (5:3). To okazał się punkt zwrotny w grze serbskiej drużyny. Najpierw punktowym serwisem popisuje się Lisinac, a chwilę później na środku Marko Podrascanin blokuje swojego rywala. To wszystko sprawia, że mamy remis 5:5. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych zaczynają mieć coraz większe problemy, co wykorzystują ich przeciwnicy, którzy na przerwie technicznej prowadzą 7:8. Z akcji na akcję wyraźnie zarysowuje się przewaga "Plavich" (9:12). Trener Speraw chcąc ratować sytuację dokonuje zmian w składzie. Na boisku pojawia się między innymi Paul Lotman. Amerykanie z czasem odzyskali swoją pewność i po zagrywce Smitha niwelują straty do jednego punktu (11:12). Podopieczni Nikoli Grbicia nie zamierzają łatwo oddać prowadzenia. Kolejny skuteczny atak Urosa Kovacevivica pozwala Serbom na drugiej przerwie technicznej zwiększyć przewagę (13:16). W amerykańskiej reprezentacji ciężar gry na swoje barki bierze Anderson (16:17). "Jankesi" mimo starań jak na razie nie są w stanie odwrócić losów spotkania (17:20, 18:22). Końcówka okazują się już tylko formalnością. Serbowie po ataku Aleksandara Atanasijevicia wygrywają 21:25.

Pierwsze minuty trzeciego seta, to wyrówna walka obu zespołów (3:3, 6:6). Dwa nieudane zagrania Urosa Kovacevica sprawiają, że Amerykanie na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:6. Niezrażeni "Plavii" po powrocie na boisko bardzo szybko doprowadzają do remisu 8:8. "Swoje" punkty dokłada Atanasijević i mamy już 8:10. Kolejny raz w tym spotkaniu reprezentanci USA przeżywają ogromne problemy. Niekończone ataki powiększają prowadzenie ich przeciwników do czterech "oczek" (8:12). Mimo dość niekorzystnej sytuacji "Jankesi" powoli zaczynają odrabiać starty. Po zagraniu Taylora Sandera doprowadzają do remisu 13:13. Po drugiej przerwie technicznej sytuacja przypomina początek seta, gdzie toczyła się wyrównana walka (17:17, 19:19). Końcówka zapowiada się wiec niezwykle ciekawie. Zespoły nie chcąc przegrać grają sprawdzonymi schematami (22:22). W ważnym momencie powstrzymany zostaje Nikola Kovacević, co daje Amerykanom pierwszą piłkę setową (24:23). Serbowie tym razem muszą uznać wyższość rywali, którzy wygrywają 27:25.

Czwarta partia rozpoczyna się bliźniaczo podobnie do poprzedniej, w której to zespoły przez dłuższy czas grały "punkt za punkt" (4:4, 6:6). Jak na razie w serbskim zespole prym w ataku wiedzie Uros Kovacević, który kończy prawie wszystkie piłki (7:8). Po przerwie technicznej żadna z drużyn nie jest w stanie wypracować jakiejkolwiek przewagi (10:10). Sytuacja nieco się zmienia, kiedy blok rywali obił Sander. Amerykanie w tym momencie objęli prowadzenie 13:11. Trener Grbić chcąc przerwać dobrą passę rywali poprosił o czas, który bardzo szybko przyniósł zamierzony efekt (13:13). Ten fragment seta to ponownie zacięta walka po obu stronach siatki (15:15, 18:17). Wkraczając w decydującą fazę partii "Jankesi" obejmują trzypunktowe prowadzenie 21:18. Wydaje się, że nic nie jest już w stanie odebrać Amerykanom zwycięstwa (22:20, 24:20). Ostatecznie set kończy się potrójnym blokiem podopiecznych trenera Sperawa, którzy wygrywają 25:20.

Tie-break od samego początku toczy się pod dyktando Amerykanów, którzy po punktowej zagrywce Andersona prowadzą 3:1. Trener Grbić w tym momencie poprosił o czas. As serwisowy Nikoli Kovacevica sprawia, ze mamy remis 4:4. W kolejnej akcji powstrzymany w ataku zostaje snajper "Jankesów" i na prowadzenie wychodzą "Plavii" (4:5). Błyskawicznie przerwę wykorzystał szkoleniowiec USA. Do zmiany stron graczom ze Stanów Zjednoczonych udaje się odskoczyć na dwa "oczka" (8:6). W kolejnych minutach Serbowie mimo prób nie byli w stanie całkowicie zminimalizować start (11:9). Sytuacja zmienia się kiedy w ataku myli się Anderson (12:12). As serwisowy Aleksandaar Okolicia daje jego zespołowi pierwszą piłkę meczową (12:15), którą w kolejnej akcji kończy Sasa Starović. Reprezentanci Serbii tym samym wygrywają 12:15, a w całym spotkaniu 2:3.

USA - Serbia 2:3 (23:25, 21:25, 27:25, 25:20, 12:15)

składy zespołów:

USA:
Christenson, Anderson, Sander, Jaeschke, Smith, Holt, Shoji (libero) oraz Lee, Russell, Lotman, Watten

Serbia: Atanasijević, Jovović, Podrascanin, Lisinac, N. Kovacević, U. Kovacević, Rosic (libero) oraz Ivović, Starović, Petrić, Okolić, Majstorović

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane