Liga Światowa | 2015-07-16 16:23:17 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Polscy siatkarze rozpoczną dziś walkę w Final Six Ligi Światowej. W słynnej hali Maracanazinho rywalem biało-czerwonych będą Włosi, którzy w pierwszym meczu niespodziewanie ograli Serbów 3:2.
Ten wynik oznacza, że wygrana z Włochami za trzy punkty (3:0 lub 3:1) zapewni naszej drużynie awans do półfinału, niezależnie od wyniku spotkania z Serbią.
Włoska kadra przed rozpoczęciem turnieju finałowego przeszła prawdziwą rewolucję. Wobec afery i wyrzucenia z kadry czterech kluczowych siatkarzy, eksperci nie dawali Azzurrim wiele szans na wyjście z grupy. Tymczasem niedoceniani włoscy siatkarze sprawili niemałą niespodziankę pokonując faworyzowaną reprezentację Serbii. Drużynie z Bałkanów nie pomogła nawet dobra postawa środkowego PGE Skry, Srecko Lisinaca, który zdobył 14 punktów.
- Cieszymy się z wyjazdu do Rio, ale nie po to tyle drogi przeszliśmy, żeby tam pojechać i przyglądać się temu, co się wydarzy. Będziemy walczyć o zwycięstwo. W zeszłym roku wywalczyliśmy tytuł mistrzów świata, a to zobowiązuje. Teraz wszyscy będą pewnie grać w myśl zasady "bij mistrza", więc rywale mają dodatkową motywację przed meczem z nami - mówi Andrzej Wrona, środkowy PGE Skry i reprezentacji Polski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.