Koronawirus i siatkówka to nie tylko temat obostrzeń sanitarnych i przekładanych meczów. Na COVID-19 ludzie chorują wszędzie, a w leczeniu poważnych przypadków stosuje się osocze pobierane od osób, które chorobę mają już za sobą. To lek, którego podobnie jak krwi nie da się uzyskać inaczej jak dzięki hojności dawców. W ogólnopolską akcję oddawania osocza przez ozdrowieńców z COVID-19 włączają się także osoby ze środowiska siatkarskiego, a niektórzy osobiście zostają dawcami jak np. pracownicy i członkowie sztabu Trefla Gdańsk czy wiceprezes PZPS Jacek Sęk.
[Siatkówka]»