Katarzyna Gujska i jej klub Volley Bergamo stanie przed szansą wygrania Ligi Mistrzyń siatkarek, której turniej Final Four zostanie rozegrany w sobotę i niedzielę w Perugii.[Liga Mistrzów]»
Znamy już zwycięzcę rozgrywanego w Turcji Pucharu Challenge. W "polskim finale", jak zapowiadano pojedynek siatkarzy Węgla z ekipą Piotra Gruszki, Arkasem Izmir, po pięciu setach emocjonującej walki, Jastrzębianie nie sprostali lepiej dysponowanym tego dnia gospodarzom.[Challenge Cup]»
Stało się to, co miało się stać. Ekipa Jastrzębskiego Węgla po czterosetowym pojedynku w Turcji, pokonała rumuńską drużynę Constanty, zapewniając sobie awans do finału Challenge Cup. Tam na podopiecznych trenera Santilliego czeka już zespół Piotra Gruszki, Arkas Izmir.[Challenge Cup]»
W czwartek siatkarze Jastrzębskiego Węgla wylatują na turniej finałowy Challenge Cup do Izmiru. Czy za kilka dni wrócą z wymarzonym Pucharem? - Wszystko jest możliwe - mówią zgodnie zawodnicy. Twierdząc jednak, że faworytem są nie oni, a gospodarze.[Challenge Cup]»
Skra Bełchatów zakończyła swoją przygodę z Ligą Mistrzów. Bełchatowianie ulegli Iskrze 0:3 i to ekipa z Rosji może się cieszyć z awansu do Final Four.[Liga Mistrzów]»
Nie udało się drużynie "Mineralnych" pokonać tureckiego zespołu, tym razem w meczu rewanżowym. Turczynkom spotkanie nie sprawiło większych trudności i po trzech setach ogłosiły zwycięstwo oraz awans do Final Four.[Europejskie puchary]»
W środę przed południem z warszawskiego lotniska Okęcie odleciała do Rosji ekipa siatkarzy PGE Skry Bełchatów. Mistrzowie Polski w czwartek o godz. 17 czasu polskiego rozpoczną pojedynek z Iskrą Odincowo. Stawką jest awans do Final Four Ligi Mistrzów.[Liga Mistrzów]»
W znakomitych nastrojach wyruszyli na walkę o Final Four Ligi Mistrzów siatkarze PGE Skry Bełchatów. Co prawda zaliczka z meczu w Łodzi, kiedy zespół trenera Daniela Castellaniego pokonał Iskrę Odincowo jest niewielka, ale w Bełchatowie nikt nie wątpi w to, że szanse w rewanżu są co najmniej wyrównane.[Liga Mistrzów]»
Stosunkowo dobra gra "Mineralnych" nie wystarczyła dzisiaj, by pokonać turecki zespoł, i w tej chwili można się już tylko zastanawiać, czy gdyby Muszyna nie utraciła dwóch punktów w końcówce pierwszego seta, to cały mecz wyglądałby inaczej.[Europejskie puchary]»
- Bardzo chcieliśmy. Staraliśmy się, jak tylko mogliśmy walczyć o każdą piłkę - przekonywał po meczu z Trentino Łukasz Wiśniewski. - Zdaję sobie sprawę, że z boku być może nie było tego widać, ale naprawdę w środku, w naszym zespole, była ogromna motywacja.[Liga Mistrzów]»
- Bardzo chciałem zagrać w tym spotkaniu. W pierwszym secie nie mogłem już wytrzymać na ławce, chciałem wejść na boisko - mówił z uśmiechem po meczu w Częstochowie Łukasz Żygadło, rozgrywający włoskiego Trentino, które pokonało wczoraj podopiecznych trenera Panasa 3:1.[Liga Mistrzów]»
- Szkoda, ale myślę, że wstydu nie przynieśliśmy. Zagraliśmy na miarę swoich możliwości. Przy odrobinie spokoju można było tutaj ugrać coś więcej - ocenia wczorajsze spotkanie z Trentino trener AZS-u Częstochowa, Radosław Panas.[Liga Mistrzów]»