Podróż z Rotterdamu do Amsterdamu nie wybiła z rytmu Biało-czerwonych. Po dość łatwych zwycięstwach z Estonią, Holandią, Czechami dzisiaj o sile polskiego zespołu przekonała się Czarnogóra. Mistrzowie świata w każdym z setów nie pozostawili złudzeń kto jest faworytem pojedynku. Zbudowane prowadzenie pozwoliło na spokojne kontrolowanie tego co działo się na boisku. O przewadze naszej reprezentacji może świadczyć pierwsza partia wygrana 25:10. Najbardziej wyrównana okazała się trzecia odsłona pojedynku, gdzie Czarnogórcom przez pewien czas udawało się dotrzymać kroku utytułowanym przeciwnikom.
[Mistrzostwa Europy mężczyzn]»