Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2019-09-17 18:22:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Podróż z Rotterdamu do Amsterdamu nie wybiła z rytmu Biało-czerwonych. Po dość łatwych zwycięstwach z Estonią, Holandią, Czechami dzisiaj o sile polskiego zespołu przekonała się Czarnogóra. Mistrzowie świata w każdym z setów nie pozostawili złudzeń kto jest faworytem pojedynku. Zbudowane prowadzenie pozwoliło na spokojne kontrolowanie tego co działo się na boisku. O przewadze naszej reprezentacji może świadczyć pierwsza partia wygrana 25:10. Najbardziej wyrównana okazała się trzecia odsłona pojedynku, gdzie Czarnogórcom przez pewien czas udawało się dotrzymać kroku utytułowanym przeciwnikom.
Polacy swoje czwarte spotkanie na Mistrzostwach Europy rozpoczynają z wysokiego "c". Dzięki dość kłopotliwej zagrywce Bieńka obejmują oni prowadzenie 1:5. Blok na Leonie pozwolił Czarnogórcom zbliżyć się do Biało-czerwonych na dwa punkty (3:5). Po chwili jednak nasi siatkarze dokładają kolejne "oczka", zwiększając tym samym swoją przewagę (4:9). Podopieczni trenera Veljko Basicia z akcji na akcję tracą coraz większy dystans do swoich rywali (6:13, 7:18). Wysoka przewaga sprawiła, że mistrzowie świata mogą spokojnie kontrolować przebieg gry i spokojnie kroczyć do wygranej w pierwszej partii (8:21). Końcówka okazała się już tylko formalnością, gdyż po błędzie Syrugara zwyciężamy 10:25.
Czarnogórcy na początku drugiej odsłony spotkania starają się dotrzymywać kroku utytułowanym rywalom (2:3, 4:5). Po kilku minutach zaczyna się jednak zarysowywać przewaga polskiego zespołu (4:8, 6:10). Pojedyncze zagrania podopiecznych Veljko Basicia nie mają większego wpływu na losy tej partii (9:13). W naszej reprezentacji bardzo dobrze radzi sobie Konarski, którego siatkarze po drugiej stronie nie są w stanie zatrzymać (10:15). Festiwal zepsutych zagrywek sprawia, że zbliżamy się do końca rywalizacji w tym secie (11:17, 12:18). Po stronie Czarnogóry sytuację próbuje ratować Minić, jednak w pojedynkę niewiele może zdziałać (14:20, 17:23). 25 punkt daje nam Śliwka, dzięki czemu wygrywamy 17:25.
Trzeci set rywalizacji rozpoczyna się co prawda od prowadzenia Polaków 0:3, jednak bardzo szybko na tablicy pojawił się remis 3:3. W kolejnych akcjach utrzymuje się wyrównana walka po obu stronach siatki (5:5, 8:8). Trener Heynen chcąc poprawić grę swojego zespołu prosi o czas. Ten zabieg okazał się bardzo skuteczny, gdyż mistrzowie świata włączają drugi bieg (8:10, 9:14). Vukasinović posyła potężny atak, którzy powalił Komendę (10:14). Rozgrywający bardzo szybko doszedł do siebie i mógł dalej kierować grą naszego zespołu. Dobra zagrywka Kochanowskiego utrudnia rywalom wyprowadzenie skutecznych akcji, dzięki czemu korzystamy z kontrataków i budujemy przewagę (11:16, 11:19). W końcówce tego seta z dobrej strony pokazuje się Bożidar Cuk (13:20, 17:22). Kiwka Konarskiego w ostatniej akcji sprawia, że wygrywamy tę partię 19:25, a w całym spotkaniu 0:3.
Czarnogóra - Polska 0:3 (10:25, 17:25, 19:25)
składy zespołów:
Polska: Komenda, Konarski, Leon, Śliwka, Bieniek, Kłos, Wojtaszek (libero) oraz Kochanowski, Szalpuk
Czarnogóra: G. Cuk, Strugar, Bojić, Vukasinović, Jecmenica, Culafić, Cacić (libero) oraz B. Cuk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.