Walka o awans do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów wciąż trwa. Dziś BR Volleys podejmowało u siebie jeden z najbardziej utytułowanych rosyjskich klubów, Dynamo Moskwa. Wydawać by się mogło, że zdecydowanym faworytem do zwycięstwa będzie rosyjska ekipa. W rzeczywistości okazali się oni słabsi od swoich rywali. Przy okazji, kolejny raz potwierdziło się stare siatkarskie przysłowie „kto prowadząc 2:0 nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Ekipa ze stolicy Rosji prowadziła już 2:0, by ostatecznie przegrać w tie – breaku. Najwięcej punktów w całym spotkaniu zdobył Paul Carroll (26). W drużynie z Rosji wiodącą postacią był Konstantin Bakun (17).
[Liga Mistrzów]»