Ciężki bój musieli stoczyć podopieczni trenera Bernardiego, by na własnym terenie móc cieszyć się z wywalczenia trzech punktów. Dzisiejsze spotkanie w Lidze Mistrzów nie należało do najłatwiejszych, ale gospodarze robili wszystko, by to starcie padło ich łupem. Rumuński Tomis Constanta nie był wygodnym przeciwnikiem do ogrania, co starał się udowodnić w każdej kolejnej partii. W ostateczności zdecydowanie więcej zimniej krwi zachowali gospodarze, wygrywając spotkanie 3:1.
[Liga Mistrzów]»