Liga Mistrzów | 2013-11-06 22:17:30 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Po niespodziewanej przegranej w spotkaniu przeciwko drużynie Budvanskiej Rivery, zawodnicy Andrzeja Kowala byli niezwykle zmotywowani przed kolejnym starciem w Lidze Mistrzów. Tym razem rywalem rzeszowian był zespół z czeskich Budziejowic. Podopieczni Jana Svobody dobrze rozpoczęli starcie przeciwko mistrzom Polski, jednak starczyło im sily, aby zaledwie jedną partię rozstrzygnąć na swoją korzyść. Tym samym zawodnicy gospodarzy zapisali na swoim koncie bardzo cenną wygraną za komplet punktów.
Od mocnego ataku Michala Krisko i bloku na Konarskim rozpoczęli mecz w Rzeszowie goście z Czech (0:2). Pierwsze punkt dla rzeszowian zdobył kapitan Olieg Achrem (1:2). Po chwili dobrze zafunkcjował podwójny blok zespołu Andrzeja Kowala (2:2). W kolejnych akcjach ponownie z dobrej strony pokazał się Krisko (5:6). Na pierwszą przerwę techniczna obydwa zespoły sprowadził błąd w ataku w drużynie gości (8:6). Po chwili, przewagę gospodarzy zniwelował mocnym serwisem Krisko (9:9). Dobre ataki ze środka Nowakowskiego ponownie wyprowadziły Asseco na powodzenie (15:13). Po chwili, rozgrywający zespołu z czeskich Budziejowic Filip Habr, przepchnął na siatce Łukasza Perłowskiego (18:17). Gdy w końcówce goście odrobili straty, trener Kowal poprosił o przerwę dla swojej drużyny (19:19). Błędy swoich kolegów w ataku poprosili Konarski oraz Veres, tym samym rzeszowianie ponownie uzyskali dwa „oczka” przewagi (21:19). Węgierski przyjmujący dał zespołowi gospodarzy pierwszą piłkę setową (24:22). Ten sam zawodnik zakończył inauguracyjną partię meczu w Rzeszowie (25:22).
Kolejna odsłona starcia w hali Podpromie rozpoczęła się od punktowego remisu na tablicy wyników (2:2). Po chwili, autowy atak Jana Kuliha dał prowadzenie zespołowi gospodarzy (4:2). Następnie asem serwisowym popisał się Olieg Achrem (5:2), Tym samym o przerwę dla swojej drużyny poprosił szkoleniowiec gości. Niezawodny w tym spotkaniu Veres, dodał kolejne „oczko” dla swojego zespołu (7:3). Zatrzymany atak Jana Kuliha sprowadził obydwa zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po czasie widowiskową akcje na środku rozegrał Filip Habr z Radkiem Machem (9:7). Następnie błędy własne gospdoarzy w przyjęciu doprowadziły do wyrównania wyniku (10:10). Atakujący zespołu gości mocnym serwisem ustrzelił Verte, po czym Habr przebił piłkę na stronę Asseco Resovii. Dzięki tym dwóm zagraniom siatkarze z Budziejowic uzyskali dwupunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (14:16). Gdy Michal Krisko, zdobył kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki o przerwę dla swojej drużyny poprosił trener Kowal (14:18). Atak w antenkę Dawida Konarskiego dał gościom z Budziejowic pierwszą piłkę setową (19:24). W końcówce po pierwszy autowym atakiem opisal się Michal Krisko (22:24). Ten sam zawodnik poprawił się w kolejnej akcji dając wygraną na miarą wyrównania wyniku (22:25).
Od ustawienia z Jochanem Schopsem, Asseco Resovia zaczęła trzecią partię spotkania (5:3). Po chwili, w kontrze dobrze spisał się Petr Michalek (5:4). Zaś Łukasz Perłowski dynamicznym atakiem ze środka sprowadził obydwa zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Po czasie ten sam zawodnik zatrzymał na środku Radka Macha (9:6). Następnie podwójny blok Czechów zatrzymał na skrzydle atak Oliecha Achrema (11:10). Przy czteropunktowym prowadzeniu gospodarzy o czas poprosił trener Jan Svoboda (14:10). Punktowy blok rzeszowian sprowadził obydwa zespoły na drugą przerwę techniczną (16:11). Następnie dwoma asami serwisowymi popisał się Jochan Schops (18:11). Aby przerwać niesamowitą serię niemieckiego atakującego reprezentującego barwy rzeszowskiego klubu, trener zespołu z Czech poprosił o przerwę na żądanie (20:12). Ostatni zwycięski cios w tej odsłonie meczu wykonał na lewym skrzydle Olieg Achrem (25:16).
Punktowy remis na tablicy wyników, to powtarzający się widok w tym spotkaniu w pierwszych piłkach (2:2). Przy trzypunktowym prowadzeniu rzeszowian, Jan Svoboda poprosił o przerwę dla swojej drużyny, jednak i to nie było w stanie przerwać dobrej postawy zespołu gospodarzy (8:3). Po czasie asem serwisowym popisał się Piotr Nowakowski (9:3). Następnie zatrzymany został Krisko i przewaga rzeszowian wzrosła do ośmiu „oczek” (14:6). Z kolei, na drugiej przerwie technicznej zespół gospodarzy uzyskał aż dziesięć punktów przewagi (16:6). W kolejnych akcjach zawodnicy zespołu gości zdecydowanie utracili swoją skuteczność w ataku oraz celność zagrywki. Atakujący reprezentacji Niemiec i Asseco Resovii zdobył dla swojego zespołu pierwszą piłkę meczową (24:14). Ten sam zawodnik zakończył cały mecz (25:16).
Asseco Resovia Rzeszów - Jihostroj Czeskie Budziejowice 3:1 (25:22; 25:22; 25:16; 25:16)
Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Konarski, Nowakowski, Tichacek Perłowski, Veres, Achrem, Masłowski (L) oraz Penchev (L), Drzyzga, Schops, Kosok, Lotman
Jihostroj Czeskie Budziejowice: Michalek, Habr, Krisko, Mach, Kuliha, Sobotka, Hupka (L) oraz Zapletal, Fila.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.