Pojedynek z Portoryko miał pomóc Polkom wrócić do gry, którą prezentowały w poprzednich dwóch turniejach World Grand Prix. Niestety tak się nie stało, gdyż rywalki postawiły wysoko poprzeczkę i wygrały to spotkanie 3:1. "Biało-czerwone" kolejny raz popełniły sporo błędów własnych, co uniemożliwiło im nawiązanie równorzędnej walki. Kiedy wydawało się, że w trzecim secie nastąpiło przełamanie podopiecznych trenera Piotra Makowskiego, nie znalazło to przełożenia na kolejną partię.
[Grand Prix]»