Najnowsze newsy

Siatkówka - Europejskie puchary

Liga Mistrzów: Arcyciekawe spotkanie w Kędzierzynie-Koźlu
Fot.: Magdalena Kudzia

Największe siatkarskie emocje skoncentrowały się w Polsce. Mistrz kraju, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, podejmowała VfB Friedrichshafen. Polsko-niemieckie starcia zawsze mają podteksty, głównie historyczne. Tym razem historia odeszła w cień, a kibice skupili się na wydarzeniach na boisku. Głównie za sprawą szkoleniowca niemieckiej ekipy, Vitala Heynena. Przecież już za niespełna kilka miesięcy znany Belg poprowadzi polską reprezentację na arenie międzynarodowej. Polscy kibice z pewnością nie spodziewali się, że o zwycięstwie jednej z drużyn zadecyduje tie-break. Większość z nich stawiała na trzy- lub czterosetowe zwycięstwo ZAKSY. Tymczasem niemiecki zespół postawił się Mistrzowi Polski i przegrał dopiero w piątym secie. Zatem obie drużyny nadal mają szanse, aby znaleźć się w Final Four. Najlepiej punktującym meczu okazał się Maurice Torres (29). Godna uwagi była także gra młodego polskiego atakującego, Bartłomieja Bołądzia. Polak grający w niemieckim VfB Friedrichshafen zdobył 20 punktów.[Liga Mistrzów]»

Liga Mistrzów: Czterosetowe zwycięstwo Włochów
Fot.: CEV

Włosko-rosyjskie pojedynki zawsze elektryzują kibiców siatkówki. Obie ligi uznawane są za najsilniejsze na świecie nie tylko ze względu na poziom drużyn, ale przede wszystkim nazwiska, które corocznie przyciągają. W starciu Sir Colussi Sicoma Perugia i Lokomotywu Nowosybirsk z pewnością ich nie zabrakło. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że wielu kibiców miało ochotę obejrzeć ten pojedynek i liczyło na długie i wyrównane spotkanie. Ostatecznie mecz zakończył się w czterech setach, a z wygranej cieszyli się gospodarze. Dzięki zwycięstwu zrobili pierwszy krok w kierunku awansu do Final Four. Najwięcej punktów zdobył były zawodnik PGE Skry Bełchatów, Aleksandar Atansijević (21).[Liga Mistrzów]»

Puchar CEV: Biełogorie bliżej tryumfu w całym turnieju
Fot.: CEV

Już tylko jeden mecz dzieli nas od zakończenia rozgrywek w Pucharze CEV. Wielu kibiców miało nadzieję, że w finałowej potyczce nie zabraknie polskiego akcentu. Rzeszowska drużyna zakończyła swoje występy w półfinale, dwukrotnie ulegając Biełogorie Biełgorod. Wiele wskazuje na to, że właśnie rosyjski zespół będzie cieszyć się z wygranej w tych rozgrywkach. Nie jest żadnym zaskoczeniem, że już w pierwszej potyczce z Ziraatem Bankasi Ankarą pokazali na co ich stać. Polscy kibice mogą być poniekąd zadowoleni – w tureckiej drużynie występuje dwóch Polaków – Dawid Konarski i Bartosz Kurek. Obaj nie zaprezentowali się zbyt ciekawie w tym pojedynku – Konarski zdobył zaledwie 6 punktów i zanotował bardzo niską skuteczność w ataku (29%), zaś Kurek wywalczył 7 punktów i skuteczność na poziomie 36%. Warto zaznaczyć, że Kurek okazał się najlepiej punktującym w tureckiej ekipie. W całym spotkaniu błyszczał jeden z najwyższych zawodników świata, Dmitrij Muserskij (18).[CEV Cup]»

Sam Deroo: pierwszy raz zagram o tak wysoką stawkę w Lidze Mistrzów
Fot.: Kamil Krawczyk

- Pierwszy raz zagram przeciwko drużynie Heynena, po tym jak opuścił belgijską kadrę i na pewno będzie to dla mnie dodatkowy zastrzyk energii - mówi przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przed starciem play off 6 Ligi Mistrzów z VfB Friedrichshafen, już w najbliższą środę o godz. 20.30. Jeśli jego zespół pokona w dwumeczu niemiecką drużynę, awansuje do Final Four najważniejszego z europejskich pucharów.[Liga Mistrzów]»

Mija 10 lat od pierwszego medalu Ligi Mistrzów
Fot.: Agnieszka Kaźmierska

To już 10 lat. 30 marca 2008 roku PGE Skra zdobyła swój pierwszy medal Ligi Mistrzów. Bełchatowianie brąz wywalczyli w łódzkiej hali MOSiR. Jak główni bohaterowie tego wydarzenia wspominają historyczny sukces?[Liga Mistrzów]»

Karol Kłos: To dla nas nauczka i lekcja
Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- Drużyna z Włoch pokazała nam, jak powinien wyglądać dojrzały zespół. Wypunktowali nas i nie było nawet takiego momentu, żeby się zaczepić. To dla naszego młodego zespołu niezła nauczka i lekcja. Tylko wzorowaniem i spoglądaniem na takich przeciwników, możemy zrobić krok dalej. Została nam walka w PlusLidze – mówił po rewanżu z Cucine Lube Karol Kłos.[Liga Mistrzów]»

Grzegorz Łomacz: Włoska drużyna zagrała niemal perfekcyjne spotkanie
Fot.: Karol Zdyb

PGE Skra Bełchatów w czwartek zakończyła swój udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu fazy play off 12 bełchatowianie przegrali z Cucine Lube Civitanova 0:3. - Włoska drużyna zagrała niemal perfekcyjne spotkanie - powiedział Grzegorz Łomacz, rozgrywający wicemistrzów Polski.[Liga Mistrzów]»

Andrzej Kowal: Walczyliśmy na ile się dało
Fot.: Paweł Piotrowski

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z Andrzejem Kowalem.[CEV Cup]»

Aleksander Śliwka: Każdy mecz będzie teraz trudny
Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Aleksandrem Śliwką.[CEV Cup]»

Liga Mistrzów: Cucine Lube Civitanova wygrywa u siebie
Fot.: CEV

Niewykorzystane okazje lubią się mścić – tak pokrótce można określić to, co zrobiła PGE Skra Bełchatów w 1/6 finału Ligi Mistrzów. Wydawało się, że dwa wygrane sety u siebie dodadzą im skrzydeł i po raz kolejny pokuszą się o niespodziankę. Tak się nie stało. W meczu wyjazdowym bełchatowianie zagrali zdecydowanie gorszy mecz, nie wygrywając nawet seta. Siatkarze Roberto Piazzy momentami grali tak, jakby pierwszy raz znajdowali się na boisku i mieli w rękach piłkę do siatkówki. Ich przegrana nie jest żadnym zaskoczeniem, jednak styl gry już tak. Co ciekawe, tylko Mariusz Wlazły zdołał zdobyć dwucyfrową liczbę „oczek” dla bełchatowskiego teamu. Jednak i jego gra z pewnością pozostawiła wiele do życzenia.[Liga Mistrzów]»

Liga Mistrzów: VfB Friedrichshafen z awansem do kolejnej rundy
Fot.: CEV

Niemieckie derby nie bez powodu zostały nazwane hitem 1/6 finału Ligi Mistrzów. BR Volleys i VfB Friedrichshafen to zespoły o podobnym potencjale. Prawdziwy obraz rozgrywek wyłonił się już w pojedynku w Berlinie, kiedy obie ekipy zafundowały swoim kibicom prawdziwy dreszczowiec. Po tak dobrym spotkaniu w wykonaniu jednej i drugiej drużyny kibice mogli liczyć na powtórkę z rozrywki. Kibice berlińczyków mogą czuć rozczarowanie, bo ich ulubieńcy nie zdołali ugrać nawet jednego seta w wyjazdowym starciu. Tym samym ekipa Vitala Heynena odniosła 34 zwycięstwo z rzędu i zaawansowała do najlepszej szóstki Europy. To oznacza, że klub nowego szkoleniowca reprezentacji Polski zmierzy się z aktualnym mistrzem naszego kraju. W starciu na szczycie oczywiście nie zabrakło jeszcze innego polskiego akcentu – atakujący Bartłomiej Bołądź wyszedł w podstawowym składzie i zdobył 10 punktów.[Liga Mistrzów]»

Co wspólnego mają Vital Heynen i Brad Pitt
Fot.: FIVB

VfB Friedrichshafen wygrało 33 mecze z rzędu i swoją taktyką stawia nie tylko BR Volleys przed dużym problemem.[Liga Mistrzów]»

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane