Reprezentacje | 2008-12-02 10:52:38 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: iwanczyk.blox.pl
Upłynął termin zgłoszeń do konkursu na trenera polskich siatkarzy. Działacze nie ukrywają, że czekają jeszcze kilka dni na oferty szkoleniowców, bo liczy się data stempla pocztowego.
Pochylmy się jednak na chwilę nad kandydaturami, które już mamy. Sidielnikow, Uriarte, Vuković, Santilli, Castellani - sami obcokrajowcy. Jest także jedna polska perełka - Grzegorz Wagner. Czy któryś z nich ma szansę na zwycięstwo? - zastanawia się Jerzy Mielewski, dziennikarz Polsatu Sport.
- Czy się to komuś podoba, czy nie, jedynym, który powinien wygrać jest Daniell Castellani. Argentyńczyk ma jeden problem. Są nim ludzie, którzy zbyt chętnie widzą jego osobę na stanowisku selekcjonera, czyli związkowi włodarze i możni z Bełchatowa. Jednym zdaniem, Argentyńczyk dostał od nich pocałunek śmierci, który tak naprawdę jego kandydaturę przekreśla. Jedynym poszkodowanym całego zamieszania jest właśnie Castellani, który oprócz wyrażenia chęci do pracy z naszą kadra, nic kontrowersyjnego nie zrobił i nie powiedział. Co więcej, jestem zdania, że w innych okolicznościach byłaby to kandydatura nie do obalenia. Argentyńczyk zna nasze środowisko, nie jest impulsywny i wybuchowy. Dwa lata spędził w Polsce i nigdy nie słyszałem o nim złego słowa. Pod względem fachowości również niczego mu nie brakuje, a potwierdzają to zawodnicy Skry, którzy bardzo cenią warsztat i sposób pracy Castellaniego.
To jego plusy. Jest jednak druga strona medalu, czyli środowisko, w którym jest zakorzeniony. Od pierwszego dnia pracy sytuacja byłaby delikatnie mówiąc niezdrowa. Kibice i sami zawodnicy mogliby przypuszczać, że uległy charakter tego szkoleniowca przejawiać się będzie nie tylko w rozmowach z władzami ligi, ale także w rozmowach z najsilniejszym obecnie siatkarskim ośrodkiem w Polsce, czyli Bełchatowem. Znając charaktery niektórych reprezentantów i mając w pamięci wydarzenia, choćby z mistrzostw Europy w Rosji, atmosfera w kadrze dość szybko mogłaby zostać zrujnowana, a tego nikt przecież nie chce.
Z wielkim zaciekawieniem czekam na rozstrzygniecie konkursu i mam nadzieję, że wśród kandydatów, którzy do tej pory przysłali swoje oferty, nazwiska nowego trenera jeszcze nie ma.
[i]*autorem tekstu jest Jerzy Mielewski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.