Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2019-08-11 21:59:01 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl

Artur Szalpuk: Wywalczyliśmy bilet do Tokio!

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Reprezentacja Polski wywalczyła awans do Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020. Biało-czerwoni w ostatnim spotkaniu przeciwko Słowenii przypieczętowali swój awans do przyszłorocznej Olimpiady. - Udało nam się wykonać wszystko, co sobie założyliśmy. To fantastyczne uczucie - przyznał młody przyjmujący reprezentacji Polski, Artur Szalpuk.

Alberto Giuliani, trener Słowenii:

- To był dobry mecz, jestem zadowolony z pierwszych dwóch setów. Wiedzieliśmy, że nasz cel jest bardzo trudny do osiągnięcia tutaj, więc niełatwo było rozpocząć to spotkanie. Byliśmy bardzo blisko na początku meczu. Moi chłopcy byli bardzo zmotywowani na boisku i jestem z nich dumny. Uważam, że widziałem bardzo dobrą siatkówkę. W drugim secie popełniliśmy zbyt wiele błędów na zagrywce, ale i tak jestem zadowolony z występu mojej drużyny.


Tine Urnaut, kapitan Słowenii:
- Zagraliśmy dobrze w pierwszym i drugim secie. Mieliśmy wielką szansę, ale zrobiliśmy za dużo błędów, szczególnie na zagrywce. To był pozytywny turniej biorąc pod uwagę fakt, że udowodniliśmy, że potrafimy grać siatkówkę na wysokim poziomie. Inne zespoły miały więcej rozegranych trudnych meczów, grają regularnie na wysokim poziome, a my nie mamy zbyt wiele doświadczenia z takimi meczami.


Vital Heynen, trener Polski:
- Słowenia grała bez presji, Ich szanse na awans były bardzo niskie, więc mogli grać na luzie. Zaczęli z przewagą 2-3 punktów w pierwszym secie i przez całą partię my byliśmy kilka punktów za nimi. W drugim secie zaczęliśmy równo, ale było dużo walki. To siatkówka, tutaj presja odgrywa role. A my graliśmy pod presją, bo chcieliśmy wywalczyć kwalifikację. Czuję się usatysfakcjonowany, że wywalczyliśmy kwalifikację tutaj. Szczególnie, że w Polsce cały czas mówicie o tym, że drugim rok pracy jest najgorszy, a my mamy już brąz Ligi Narodów i kwalifikację olimpijską zdobytą przy pierwszej okazji, więc chyba nie jest tak źle! Trzeba przestać mówić, że granie z tym, czy innym zespołem to problem. Mamy wspaniały zespół, dobrze pracujący, współpraca i komunikacja między zawodnikami a sztabem jest bardzo dobra – możemy osiągać dobre wyniki w pierwszy, drugim, trzecim i siódmym roku pracy.


Mateusz Bieniek, środkowy:
- Słoweńcy postawili się dzisiaj naszej drużynie, ale udało nam się przetrwać trudny moment i po pierwszym secie zagrać już po swojemu. Po wywalczeniu upragnionego awansu do Tokio pozostało nam już tylko bawić się siatkówką, chociaż Słoweńcy chcieli nam to utrudnić. Mamy rok do igrzysk olimpijskich, a to wystarczająco dużo czasu na to, żeby odpowiednio przygotować się do tej imprezy. Mamy zespół złożony z fantastycznych zawodników, każdy z drużyny odgrywa ważną rolę i jest pewny siebie. Vital Heynen zbudował świetny zespół, w którym wszyscy doskonale czują się na boisku i poza nim.


Michał Mieszko Gogol, trener reprezentacji Polski:
- Słowenia zagrała dziś lepiej, niż wczoraj Francja. Wiedzieliśmy, jakie są jej mocne strony – Słoweńcy bardzo dobrze zagrywają i są naprawdę świetnie zbilansowani w tym elemencie. Pokazali to również dziś, ale obraz meczu nieco zmienił się po drugim secie, gdzie motywacja obu zespołów naturalnie uległa zmianie. Bardzo cieszymy się jednak, że awans na igrzyska olimpijskie wywalczyliśmy już teraz, a nie dopiero w styczniu. Dzięki temu wszyscy będziemy spokojniejsi i zamiast martwić się kolejnym turniejem, będziemy mogli powoli myśleć o tym, co będzie nas czekać w Tokio. Zarówno ja jak i Vital Heynen byliśmy już na igrzyskach olimpijskich, ale w innych drużynach. Teraz będziemy musieli wyciągnąć z tego doświadczenia jak najwięcej wniosków, ponieważ jest to impreza specyficzna pod wieloma względami.


Aleksander Śliwka, przyjmujący:
- Tak naprawdę cały tegoroczny sezon reprezentacyjny był podporządkowany pod turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Udało nam się dostać do Tokio w bardzo dobrym stylu. Mecz ze Słowenią na zakończenie turnieju nie należał do najłatwiejszych, Słoweńcy postawili się nam i kolejne akcje zamieniali na punkty. Na szczęście przełamaliśmy się i byliśmy w stanie wygrać cały mecz, również dla kibiców. Przed nami są jeszcze oczywiście Mistrzostwa Europy, ale przede wszystkim odpoczynek. Wykorzystując go, wrócimy potem ze świeżą głową i nową energią, które pomogą nam wygrywać kolejne mecze.


Maciej Muzaj, atakujący:
- Od początku było mówione, że Francja będzie najtrudniejszym przeciwnikiem i nastawialiśmy się na największą walkę właśnie z nimi. Natomiast wiedzieliśmy też, że nie należy lekceważyć Słoweńców, bo mogą być niewygodni. Nie udało się nam wyciągnąć pierwszego seta, w drugim też było ciężko i dopiero w końcówce jakoś udało się zdobyć te najważniejsze punkty. Byliśmy skoncentrowani i pełni woli walki, by wygrać ten mecz, ale Słowenia nam trochę stanęła na drodze. Dobrze serwowali, a my nie mogliśmy sobie poradzić z przyjęciem, problemy mieliśmy też w bloku. Być może to kwestia tego, że wczoraj poświęciliśmy masę energii w meczu z Francją. Ale ten turniej jest już za nami, nie musimy go analizować, bo plan zrealizowaliśmy w 100%, czyli awansowaliśmy na igrzyska.


Artur Szalpuk, przyjmujący:
- Udało nam się wykonać wszystko, co sobie założyliśmy. To fantastyczne uczucie, wywalczyliśmy bilety do Tokio! W pierwszym secie zaważyła na wszystkim bardzo dobra gra Słowenii, którzy przycisnęli nas potężną zagrywką. Tym sobie wypracowali przewagę. Wiedzieliśmy, że to dobry zespół, tym bardziej, że w ostatnich latach sprawiali nam trochę problemów. Wtedy na zagrywkę poszedł Leon, zaserwował dwa asy i wyjaśnił całą sprawę. Po wygranym drugim secie zapanowała wśród nas ogromna radość, że w końcu udało nam się dostać.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane