Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2019-07-10 10:28:11 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl

Aleksander Śliwka: Każda rola w drużynie mi pasuje

Fot.: Anna Jabłczyk

- Jak stoisz w miejscu, to się nie rozwijasz, a jeśli się nie rozwijasz, to inni szybko cię dogonią i wtedy można wypaść z obiegu – przyznaje Aleksander Śliwka. O roli strażaka, przygotowaniach w Zakopanem i nowym trenerze klubowym opowiada przyjmujący reprezentacji Polski.

W jednym z ostatnich wywiadów Vital Heynen określił pana mianem strażaka w drużynie narodowej. Co pan myśli o takiej roli w kadrze?

Aleksander Śliwka
: - To nie było tak, że dowiedziałem się o tym z wywiadu, tylko po prostu po rozmowie z trenerem. Vital przed każdym meczem określał rolę dla każdego zawodnika i mówił mi, że jakby coś się działo, czy to na przyjęciu czy w innym elemencie, to po prostu miałem być w gotowości i tak to wyglądało podczas Ligi Narodów. Mnie każda rola w drużynie pasuje, bo chcę aby zespół osiągał sukcesy. Jeśli mam być strażakiem, to jak najbardziej się z tego cieszę i staram się pomóc drużynie w taki sposób jaki ma pomysł na to nasz trener.

W tegorocznej Lidze Narodów pokazał się pan z bardzo dobrej strony. Mam wrażenie, że nabrał pan też większej pewności siebie w grze.

- Wiadomo, że z każdym sezonem, z każdym meczem w reprezentacji pewność siebie rośnie, ale też nie mierzyłbym jej ilością kiwek i ataków. Po prostu, grało się lepiej, byliśmy takim młodym składem w tych turniejach – dawaliśmy z siebie wszystko i nie mieliśmy nic do stracenia. Awans do Final Six nie był naszym celem, więc graliśmy bez większej presji i pozwoliło nam to lepiej rozwinąć skrzydła. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że dużo pracy jeszcze przed nami i te najważniejsze turnieje też dopiero nadejdą. W tej chwili więc koncentracja przechodzi na nie, a to, że mamy szansę grania w Lidze Narodów, zdobywania doświadczenia reprezentacyjnego i międzynarodowego, to na plus reprezentacji i każdego z zawodników, którzy pograli dużo w te wakacje.

Zawodników rzeczywiście pograło bardzo dużo, bo aż dwudziestu sześciu. Było sporo rotacji - czy nie odbiło się to na atmosferze w drużynie?

- Podobny system działał w ubiegłym roku i też udało się awansować do Final Six. W tym roku myślę, że to jest duże osiągnięcie, bo naprawdę było dwudziestu sześciu zawodników, którzy grali w tych rozgrywkach. Było bardzo dużo rotacji, ale atmosfera była świetna. Bardzo dobrze czuliśmy się ze sobą i myślę, że było to widać na boisku. Każdy miał też tydzień wolnego, po którym wracał z uśmiechem na twarzy, pełny energii, więc sądzę, że to wszystko było dobrze zaplanowane. Był czas na odpoczynek, czas z rodziną, by potem z nowymi siłami wrócić do grania i rywalizacji.

*więcej na: plusliga.pl
**Autor: Iwona Gąsior.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane