Reprezentacje | 2019-07-08 12:32:04 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
W minioną środę reprezentacja Polski w Zakopanem rozpoczęła zgrupowanie przed sierpniowym turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. O podhalańskich przygotowaniach opowiada asystent Vitala Heynena, Sebastian Pawlik.
PLUSLIGA.PL: Dwa lata temu wraz z reprezentacją juniorów wywalczył pan złoty medal na mistrzostwach świata. Czy wraca pan jeszcze czasem myślami do tamtego turnieju?
SEBASTIAN PAWLIK: Sporo się zmieniło od tego czasu. Staram się nie rozpamiętywać tamtych chwil, choć oczywiście to są bardzo przyjemne wspomnienia, które pozostaną do końca życia. Natomiast na dzień dzisiejszy najważniejsze jest to co przed nami, co jeszcze można zrobić i gdzie możemy być.
Z perspektywy czasu chyba nie żałuje pan decyzji o dołączeniu do sztabu reprezentacji seniorów? Słyszałam, że na początku miał pan pewne obawy.
SEBASTIAN PAWLIK: Trudno nie być zadowolonym biorąc pod uwagę, że jesteśmy mistrzami świata seniorów. Myślę, że to była bardzo dobra decyzja – nie do końca jest tak, że jakoś bardzo się nad tym zastanawiałem. To był bardzo krótki okres. Oczywiście to jest ogromne wyróżnienie – praca z najlepszymi zawodnikami jakich mamy w Polsce i tutaj nie było nad czym się zastanawiać.
Jednak po sukcesie juniorów, którego był pan twórcą, w reprezentacji seniorów przyjął pan pozycję asystenta i tym samym niejako usunął się w cień.
SEBASTIAN PAWLIK: Praca drugiego trenera to nie jest łatwa praca, właśnie z tego powodu, że trzeba pogodzić się z tym, że nie jest się z przodu. Trzeba potrafić zrobić krok do tyłu i pomagać drużynie jak tylko to możliwe, nie pokazując się za bardzo. Mamy dużo gwiazd w naszej reprezentacji i myślę, że nie potrzebujemy kolejnej.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Iwona Gąsior, plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.