Reprezentacje | 2019-06-22 20:24:12 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
- Uważam, że warto brać udział w turnieju Kinder+Sport, a nawet trzeba! To wspaniała impreza. Przyznam szczerze, że chętnie wróciłbym do czasów, kiedy mogłem grać w tych zawodach. Wspominam ten turniej z wielkim uśmiechem. Do dzisiaj mam kontakt z kolegami, z którymi grałem w jednej drużynie. Lubimy wracać myślami do tych rozgrywek. Wszyscy wspominamy turniej Kinder+Sport jako wspaniałą, profesjonalną imprezę sportową. Jeśli ktoś weźmie udział, tylko raz w tych zawodach to przekona się, że naprawdę warto! A potem będzie to wspominał przez długie lata - mówi Marcin Komenda, rozgrywający reprezentacji Polski o turnieju Kinder+Sport, w którym zbierał pierwsze siatkarskiej szlify.
pzps.pl.: W tym sezonie reprezentacyjnym szansę na grę w dłuższym wymiarze otrzymał pan podczas turnieju w Chinach, gdzie odnieśliście dwa zwycięstwa i ponieśliście tylko jedną porażkę. Te zawody chyba mogliście zapisać na plus?
Marcin Komenda: Uważam, że zagraliśmy naprawdę dobrze we wszystkich trzech spotkaniach w Chinach. Zabrakło nam trochę spokoju w końcówkach meczu przeciwko Francji. Szkoda tego spotkania, ale ogólnie ten turniej możemy zapisać na plus. Te wywalczone sześć punktów mogą być bardzo cenne w kontekście całej klasyfikacji Ligi Narodów oraz ewentualnego awansu do Final Six.
Pod wodzą trenera Vitala Heynena debiutował pan w zeszłym roku. W tym było dużo łatwiej odnaleźć się w reprezentacyjnej rzeczywistości?
- Myślę, że było łatwiej. Ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że z roku na rok jest coraz łatwiej wkomponować się w tę grupę. Uważam, że każdy rok jest bardzo cennym doświadczeniem, które będzie procentowało w kolejnych sezonach, czy to klubowych, czy reprezentacyjnych. Wydaje mi się, że ten spokój było już widać podczas turnieju w Chinach. Mam nadzieję, że w kolejnych turniejach potwierdzimy, że mamy bardzo szeroką kadrę i pokażemy, że nie zależnie od tego, kto będzie grał, poziom gry reprezentacji Polski w dalszym ciągu jest bardzo wysoki.
Trener dość mocno rotuje składem i daje szansę pograć wszystkim powołanym zawodnikom. W tym sezonie przed wami jeszcze dużo grania, m.in. mistrzostwa Europy, Puchar Świata, Memoriał Huberta Jerzego Wagnera i najważniejsze kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Szkoleniowiec będzie musiał wybrać tylko dwóch rozgrywających. Chyba zgodzi się pan ze mną, że same treningi z kadrą narodową bardzo dużo wam dają?
- Oczywiście, że tak! Same treningi z zawodnikami z światowego topu bardzo dużo dają. A przecież takich siatkarzy mamy w swojej kadrze. Osobiście staram się czerpać z każdego treningu, a także meczu jak najwięcej. Wiem, że to bardzo może pomóc mi w przyszłości. Mam nadzieję, że będzie mi dane na dłużej zagościć w tej reprezentacji.
*więcej na pzps.pl
**rozmawiała Katarzyna Porębska, pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.