Reprezentacje | 2019-05-21 19:37:17 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
- Poznaję nowe twarze, a ze starymi fajnie jest przybić piątkę i fajnie tu być - mówi Karol Kłos. Środkowy PGE Skry wrócił do reprezentacji Polski po rocznej przerwie.
Przed chwilą trener Vital Heynen żartobliwie powiedział, że jesteś nową twarzą w kadrze reprezentacji Polski...
Karol Kłos: - Nie da się ukryć, że jestem nową twarzą w zespole. Ten skład się mocno nie różni, niż w poprzednim sezonie, ale jest więcej zawodników, niż w kadrze mistrzów świata. Wszystko jest w porządku. Mamy luźną atmosferę, dużo rozmawiamy ze sobą. Jest też dużo znanych mi twarzy, chłopaków, z którymi miałem już do czynienia czy to w klubie czy w rozgrywkach ligowych. Myślałem, że będę czuł się gorzej, ale jest wszystko w porządku.
W twoich mediach społecznościowych można było zobaczyć, że wakacje spędziłeś ze swoją żoną Olą bardzo miło.
- Tak, byliśmy na Malediwach. Wszystko można zobaczyć u mnie na Instagramie lub na YouTube. Krótko powiem - to były moje wakacje życia. Zdecydowanie najlepsze, na których do tej pory byłem. Wszystkim polecam ten kierunek.
Wróćmy do siatkówki. Czujesz się dobrze w tej grupie?
- Większość chłopaków już znam, trochę mniej tych młodszych. Ze starszymi wylaliśmy już dużo potu na boiskach i zupełnie nie czuję się nową twarzą czy gościem w tej reprezentacji. Jeśli chodzi o sztab jest podobnie - niektórych jeszcze dobrze nie znam, a z innymi spędziłem już dużo czasu. Poznaję nowe twarze, a ze starymi fajnie jest przybić piątkę i fajnie tu być.
*więcej na skra.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.