Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2018-07-05 19:39:02 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Liga Narodów: Polacy żegnają się z Lille

Fot.: FIVB

Nie tak miała wyglądać wyprawa Polaków do francuskiego Lille. Po wczorajszej przegranej z teamem Sbornej, dziś Polacy nie sprostali wymaganiom reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Jankesi odcięli polskiej ekipie drogę do ewentualnego awansu do sobotnich półfinałów. Matt Anderson i spółka nie pozostawili złudzeń, kto zasługuje na dalszą walkę o możliwość wywalczenia medalu Ligi Narodów. Z Lille Polacy wywożą zatem tylko jedną wygraną partię.

Długa wymiana na początku pierwszej partii więcej szczęścia przynosi Polakom, którzy ustawiają skuteczny blok (2:1). Skuteczne zagranie Holta niweluje zepsuta zagrywka Patcha (3:2). Dobrze do gry wprowadza się Schulz, a piłkę daleko w aut posyła Anderson i na polskim koncie są już dwa oczka przewagi (5:3). Skuteczny atak w wykonaniu Andersona doprowadza do remisu (7:7). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga na koncie ekipy prowadzonej przez Vitala Heynena (8:7). Po powrocie na plac gry z lewego skrzydła punktuje Sander (8:8). Od pewnego momentu o punkt lepsi pozostają biało-czerwoni (10:9). Przez polski blok przebija się Anderson, a asem serwisowym popisuje się Sander i o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Heynen (10:12). Kontry nie wykorzystuje Kwolek, a długa akcja kończy się szczęśliwie dla Jankesów, którzy mają na swoim koncie oczko więcej na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii (15:16). Dobrze na siatce spisuje się Schulz i na tablicy wyników jest remis (17:17). Przy stanie 18:17 na wydarzenia boiskowe reaguje John Speraw. Dobra zagrywka Amerykanów pozwala im na powrót do jednopunktowego prowadzenia (18:19). Przez polski blok nie przebija się Patch, ale Polacy psują zagrywkę (20:20). W końcówce o przerwę prosi jeszcze trener Heynen (20:21). Długą wymianę szczęśliwie kończy Schulz (21:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są amerykańscy siatkarze po ataku Smitha ze środka siatki (23:24). Pierwszą partię wieńczy gra na przewagi z korzyścią dla Amerykanów (26:28).

Od zepsutej zagrywki Kwolka rozpoczyna się druga partia (0:1). Amerykanie wykorzystują błędy po polskiej stronie siatki i powiększają swoją przewagę (1:3). Nie myli się Anderson i jego ekipa utrzymuje na swoim koncie wcześniej wypracowaną przewagę (3:6). Już na pierwszej regulaminowej przerwie w tej partii przewaga Jankesów urasta aż do pięciu oczek (3:8). Znakomicie na parkiecie radzi sobie dziś Patch, na którego zagrania bezradni są polscy siatkarze (4:9). Polakom brakuje argumentów w tej partii by nawiązać wyrównaną rywalizację (4:10). Biało-czerwoni popełniają zbyt dużo błędów własnych by myśleć o podjęciu próby gonitwy za rywalem (8:13). Przy stanie 10:15 swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Heynen. Druga przerwa techniczna to utrzymanie przewagi na koncie amerykańskich siatkarzy (11:16). Swoboda Jankesów pozwala im na skuteczne wyprowadzanie ciosów, co mocno przybliża ich do zapisania kolejnej partii na swoją korzyść (12:19). Polski team próbuje jeszcze nieco popsuć szyki rywalom, ale przewaga Amerykanów wydaje się być bezpieczna (15:22). Ostatecznie set kończy się autową zagrywką Śliwki (17:25).

Na dobre zagranie Polaków szybko odpowiada Anderson (1:1). Znakomitym blokiem popisuje się Patch i na amerykańskim koncie są już dwa punkty przewagi (1:3). Przy stanie 1:4 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Heynen. Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to cztery punkty przewagi po stronie amerykańskiej (4:8). Polakom nie pomagają błędy w polu serwisowym (5:9). Po stronie Amerykanów widać dużo luzu w grze, który pozwala na kontrolowanie przebiegu tej partii, zmierzającej dla nich do szczęśliwego zakończenia (6:11). Pojedyncze zagrania Polaków mogą okazać się zbyt słabym lekarstwem na dobrze dysponowanych podopiecznych trenera Sperawa, którzy konsekwentnie kontrolują losy zarówno tej partii, jak i całego spotkania (9:15). Z lewego skrzydła punktuje Bednorz, ale po drugiej stronie siatki w dalszym ciągu nie zawodzi Anderson (12:18). Wszystko zmierza do tego, że polska ekipa pożegna się z francuskim Lille pozostawiając za sobą niezbyt dobre wrażenie (13:21). Piłka meczowa dla Jankesów przychodzi wraz z zepsutą zagrywką Szalpuka (18:24). Przygodę Polaków w Lille wieńczy Anderson (18:25).



Polska - USA 0:3 (26:28, 17:25, 18:25)

Składy zespołów:

Polska: Szalpuk, Schulz, Lemański, Drzyzga, Kochanowski, Kwolek, Zatorski (L) oraz Muzaj, Łomacz, Śliwka, Bednorz;

USA: Christensen, Sander, Holt, Smith, Anderson, Patch,, Shoji E. (L) oraz McDonnell, Russell;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane