Reprezentacje | 2018-06-02 13:30:53 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Polska pokonała Francję 3:0 w pierwszym meczu II turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w łódzkiej Atlas Arenie. - Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że mogę być pod taką presją wchodząc na boisko. Jednak jest to pozytywna presja - powiedział Bartosz Kurek, atakujący biało-czerwonych. W sobotę Polacy zmierzą się z Chinami. Początek spotkania o godzinie 16.00.
Od początku piątkowego spotkania z Francją rolę pierwszego atakującego w polskiej drużynie pełnił Bartosz Kurek.
- Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że mogę być pod taką presją wchodząc na boisko. Jednak jest to bardzo pozytywna presja. Atmosfera jest bardzo fajna, nikt nie chce żebyśmy się zatrzymali i ta nasza seria zwycięstw się skończyła. Walczymy cały czas - powiedział Bartosz Kurek.
I dodał: - W piątek może rzeczywiście nie była to Francja w najmocniejszym składzie, bo Francuzi mają już zapewniony awans do Final Six Ligi Narodów, jako gospodarze, ale zwycięstwo z nimi zawsze cieszy. W ostatnich latach mieliśmy problem grać na takim poziomie na jakimi oni grali.
Trener Vital Heynen podobnie jak podczas pierwszego weekendu Ligi Narodów rotuje składem i daje szansę na grę pozostałym zawodnikom z szerokiego składu.
- Nie trzeba znać siatkówki od podszewki, żeby wiedzieć jak nasz zespół jest skontruowany. Nie będziemy się opierać na pojedynczych zawodnikach, co było widać w piątek, chociażby patrząc po tych podwójnych zmianach, które trener wprowadzał - podkreślił atakujący.
Zawodnicy mają pełną świadomość, że muszą ciężko pracować, ponieważ ich gra nie stoi jeszcze na najwyższym poziomie.
- Podczas meczu z Francją każdy, kto wszedł na boisko dał coś od siebie. Na pewno musimy jeszcze trochę popracować nad pewnymi postawami. Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze. Każdy doskonale wie, że musimy ciężko pracować - zakończył Kurek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.