Reprezentacje | 2018-05-26 17:45:49 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Bardzo dobrze rozpoczęli Polacy swój pierwszy weekend w odmienionej formule Ligi Światowej. Po wczorajszej wygranej z Koreą Południową, dziś podopieczni Vitala Heynena rozprawili się ze swoim odwiecznym rywalem, teamem Rosji. Ekipa Sbornej od zawsze stanowi o sile światowej siatkówki, ale dziś bezapelacyjnie górą okazali się biało-czerwoni. Szkoleniowiec polskiej ekipy pokazał dziś, że zmian się nie boi i odważnie rotował składem podczas boju z Rosjanami. Dobre zagrania gospodarzy dzisiejszego spotkania nakręcały zarówno grę polskich siatkarzy, jak i kibiców zgromadzonych w hali, którzy po raz kolejny mogli cieszyć się z wygranej ekipy pod wodzą nowego trenera.
Dwie dobre akcje w wykonaniu Polaków otworzyły dzisiejszą rywalizację (2:0). Rosjanie szybko odrabiają starty i po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Muserskiego na tablicy wyników pojawia się remis. Oba teamy od pewnego momentu toczą wyrównaną walkę punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafi osiągnąć choćby minimalnej przewagi. Wreszcie skutecznym blokiem popisuje się Lemański, powstrzymując Karpuchowa. Dobra zagrywka Łomacza oraz skuteczność Kaczmarkadaje biało-czerwonym możliwość do zbudowania sobie trzech punktów przewagi (13:l0). W tej sytuacji o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Szlapnikow. Po powrocie na plac gry Polacy nie zwalniają tempa i na drugiej przerwie technicznej polska ekipa ma na swoim koncie pięć oczek więcej od rywali (16:11). Wznowienie gry to popis umiejętności w wykonaniu Kubiaka, który zaskakuje swoich przeciwników, nie dając im szans w obronie (17:11). Biało-czerwoni kontrolują przebieg tej partii i pewnie zmierzają do zapisania jej na swoja korzyść (20:14). Trener rosyjskiej ekipy próbuje jeszcze zmienić nieco stan rywalizacji wykorzystując przysługujące mu prawo do wideo weryfikacji, ale na nic się to nie zdaje. Błędy po stronie Sbornej sprawiają, że Poalcy są w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:15). Walkę w tym secie wieńczy blok Kubiaka na Kliuce (25:15).
Podobnie jak w pierwszej partii, również druga rozpoczyna się od walki punkt za punkt w początkowej fazie jej trwania (2:3). Dobra zagrywka Lemańskiego oraz przytomność Kaczmarka pod siatką daje Polakom znakomitą okazję do zbudowania sobie przewagi w postaci trzech punktów (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej po polskiej stronie siatki są cztery oczka przewagi nad rosyjskim teamem po skutecznym ataku Nowakowskiego ze środka siatki (8:4). Po powrocie na plac gry Rosjanie szybko zabrali się za odrabianie strat i po chwili po błędach po polskiej stronie, na tablicy wyników pojawia się remis po 10. Na parkiecie trwa walka punkt za punkt. W ataku zaczyna mylić się Kaczmarek i to rosyjska ekipa uzyskuje dwa punkty przewagi nad biało-czerwonymi (14:16). Team Sbornej nie ustrzega się błędów własnych i znów wracamy do walki punkt za punkt (19:19). W najważniejszej fazie seta piąty bieg w polu serwisowym odpala Schulz i Polacy zdobywają niezwykle cenne dwa punkty (21:19). Z serwisem Markina nie radzi sobie Zatorski i na tablicy widnieje wynik 22:22. W końcówce partii dobrze spisuje się Nowakowski i to on daje nam prowadzenie w całym spotkaniu już 2:0!
Polacy idą za ciosem i od początku trzeciej partii przystępują do zmasowanego ataku (3:1). Przy stanie 5:1 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Szlapnikow. Na pierwszej regulaminowej przerwie w tej partii polski team prowadzi różnicą trzech punktów po skutecznym zagraniu w wykonaniu Kaczmarka (8:5). Po powrocie na plac gry Polacy bezlitośnie wykorzystują każde potknięcie po rosyjskiej stronie siatki i powiększają swoją przewagę (12:7). Team Sbornej nie zamierza jednak jeszcze się poddawać i zaczyna odrabiać straty, co zmusza Vitala Heynena do wykorzystania przysługującej mu przerwy (12:11). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to powrót do czterech punktów przewagi po polskiej stronie siatki (16:12). Powrót na plac gry to błędy w rosyjskiej ekipie (19:15). Polaków niewiele dzieli już od zakończenia całego spotkania swoim cennym zwycięstwem (21:19). As serwisowy Kubiaka przynosi biało-czerwonym pierwszą piłkę meczową (24:20). Rosjanie walczą jeszcze o przedłużenie dzisiejszej rywalizacji (24:23), ale to Kaczmarek decyduje o tym, że trzy punkty na swoje konto zapisują Polacy (25:23).
Polska - Rosja 3:0 (25:15, 25:23, 25:23)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Kaczmarek, Lemański, Łomacz, Kubiak, Bednorz, Zatorski (L) oraz Drzyzga, Szalpuk, Śliwka, Schulz,
Rosja: Własow, Karpuchow, Kliuka, Muserski, Bakun, Kobzar, Martyniuk i Sokołow (L) oraz Markin, Fillppow, Szkuliawiczus, Sokołow (L);
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.