Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2017-09-21 17:20:41 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Mistrzowie Świata w innym wydaniu

Fot.: Anna Jabłczyk

Równo trzy lata temu kibice zgromadzeni przed telewizorami usłyszeli z ust Tomasza Swędrowskiego słynne słowa „Jesteśmy Mistrzami Świata!”. Dziś, po 3 latach, powiedziałabym, że owszem, jesteśmy mistrzami świata, ale w nieco innej sferze siatkarskiego świata. Mianowicie w zwalnianiu i zatrudnianiu nowych trenerów.

Odkąd interesuję się siatkówką, a w lipcu tego roku minęło równe 10 lat, było już kilku trenerów reprezentacji. Jedni pracowali z męską kadrą dłużej, inni nieco krócej. Jeśli dobrze policzyłam, to w ciągu tych dziesięciu lat mieliśmy pięciu trenerów (2005-2008: Raul Lozano, 2009-2010: Daniel Castellani, 2011-2013: Andrea Anastasi, 2014-2016: Stephane Antiga, 2017: Ferdinando de Giorgi). Średnio daje to nam 2 lata pracy każdego z nich, jednak najdłużej na stanowisku szkoleniowca utrzymał się Argentyńczyk (Lozano). Jednak w tym wszystkim zastanawia mnie jedno – co nam po takim cudownym tytule mistrzów świata w zwalnianiu i zatrudnianiu nowych trenerów?

Przede wszystkim jest to dla mnie mało zrozumiałe. Ok, rozumiem, że związkowi zależy na sukcesach. Rozumiem, że chcą dobra dla naszego zespołu. Jednak jedno wyklucza drugie. Dlaczego? Owszem, można szybko wywalczyć sukcesy. Nie można jednak zapominać, że czasem sukces osiągnięty w pierwszym roku pracy przełoży się na sukcesy w kolejnych latach (patrz: Daniel Castellani czy Stephane Antiga). Czasem te słowa mogą nie znajdować potwierdzenia (patrz: Andrea Anastasi). W tym wszystkim dziwi mnie przede wszystkim jedno – dlaczego związek wciąż nie potrafi zrozumieć, że nie zawsze uda się zdobywać od razu medale. I to na wszystkich możliwych polach.

Rok temu zaliczyliśmy nieudany występ na Igrzyskach Olimpijskich. Na których z kolei? Nie jestem w stanie tego policzyć. Po tak ważnym turnieju przychodzi czteroletni okres przerwy i wiele zespołów z czołówki musi pożegnać się z zawodnikami, którzy przez kilka, a nawet kilkanaście sezonów, stanowili trzon kadry narodowej. Zauważcie, że w tym roku karierę zakończył Michał Winiarski, Piotr Gacek i Paweł Zagumny. To oznacza, że już kilka lat temu powinniśmy szukać młodych i perspektywicznych zawodników, którzy mogą zastąpić tych bardzo doświadczonych. Wszak koniec nastąpi prędzej czy później.

Największym problemem w tym wszystkim wydają się być za duże wymagania ze strony związku. Zmiana pokoleniowa, czy tego chcą czy też nie, musi nastąpić prędzej czy później. Z perspektywy obserwatora wydaje się, że PZPS nie chce tego zrozumieć, a były już trener nie potrafił im tego wyjaśnić.
Dlatego ja wychodzę ze swoją propozycją cech, które powinien posiadać nowy szkoleniowiec polskiej reprezentacji. Mam nadzieję, że o takiej cesze jak charyzma nie muszę wspominać.

Przede wszystkim ważny jest szacunek wobec trenera. W pracy trenerskiej jest to niezwykle istotne. Polscy kibice mogli przekonać się o tym dość niedawno, kiedy z ust jednego z polskich zawodników padły słowa, że on temu trenerowi nie poda ręki. W tym momencie zaczęłam się zastanawiać czy to jest przedszkole czy jednak zawodnicy mają minimum 18 lat i są poważnymi ludźmi. Wiem, że w siatkówce zdarzają się spięcia na linii trener – zawodnik. Jednak wydaje mi się, że zawodnik powinien szanować każdego trenera, bez względu na to czy się dogadują czy nie. Wszak szkoleniowiec jest jego przełożonym, a siatkarz musi wykonywać jego polecenia. Dlatego, kiedy wczoraj pojawiła się informacja, że prezes PZPS na stanowisku szkoleniowca kadry widzi Piotra Gruszkę byłam nieco.. zszokowana. Nie ujmuję Piotrowi jego sukcesów, natomiast wydaje mi się, że nie jest jeszcze na tym etapie swojej kariery w prowadzeniu zespołu, aby wszyscy zawodnicy (łącznie z wielkimi gwiazdami) słuchali jego poleceń i je wykonywali. Kto by mi pasował do tej cechy? Dwóch wielkich – Władimir Alekno i Radostin Stojczew.

Istotne jest, aby szkoleniowiec był spoza polskiego ligowego środowiska. Owszem, ma to swoje wady i zalety. Jednak dzięki dwóm ostatnim szkoleniowcom można było się przekonać, że współpraca z danym klubem i późniejsze prowadzenie kadry nie zawsze pozytywnie wpływa na powołania. Już dawno można było zaobserwować, że niemal każdy szkoleniowiec miał zawodnika, którego szczególnie darzył sympatią i który zawsze znajdował swoje miejsce w zespole. Wielu obserwatorów krytykuje takie podejście, ponieważ po pracy z zespołem szkoleniowcy mają swoich ulubionych zawodników, których powołują do kadry, nawet jeśli nie wykazują się super formą fizyczną. Dlatego tym razem tak ważne stanowisko powinien objąć człowiek, który nie ma na swoim koncie pracy w polskim klubie. Dzięki temu jego powołania bazowałyby na tym, co obserwuje na boisku, jaką formę reprezentuje dany zawodnik, a nie z pobudek związanych z sympatią do danego gracza.

Po trzecie powinien być ustalony regulamin, czyli to, czego nie wolno i co wolno. Istotne jest to, aby regulamin był obowiązujący dla każdego z zawodników, a nie tylko dla nowych. Nie twierdzę, że tym samym zawodnicy powinni mieć mnóstwo zakazów, w tym na przykład wychodzenie na miasto czy spędzanie czasu wolnego. Wszystko jest dla ludzi, jednak powinno trzymać się norm i zasad ustalonych przez przełożonego. Gra w siatkówkę w zespole jest dla zawodników taką samą pracą, jak dla kogoś kto pracuje w sklepie. Myślicie, że jeśli pracownik złamie zasadę i przyjdzie do pracy sporo spóźniony (mam na myśli sytuację, kiedy nie uprzedza się, że mam coś do załatwienia), to przełożony nie wyciągnie konsekwencji? Za czasów Raula Lozano był regulamin, a zawodnicy, którzy go złamali zostali ukarani. Gracze nie mogą czuć się bezkarni i robić z siebie bogów. Każdy z nich powinien być świadomy tego, po co przyjeżdża na zgrupowanie, jakie są jego obowiązki, co mu wolno, a czego nie wolno. Niestety mam wrażenie, że od jakiegoś czasu nam tego bardzo brakuje i niektórzy pozwalają sobie na zbyt wiele. Tak, jak ten pan, o którym wspomniałam już wyżej. Nie wspominając też o aferach z cyklu wołanie o dniówkę za grę w kadrze.

No właśnie, gra w kadrze powinna być zaszczytem. Co należy rozumieć pod tym hasłem? Przede wszystkim chęć gry w barwach narodowych. W historii naszej siatkówki wielokrotnie zdarzały się sytuacje, że ktoś nie chciał grać, bo skłócony ze związkiem albo jakieś inne problemy. Oczywiście problemy zdrowotne są wytłumaczeniem, bo nie da się grać na swoim przyzwoitym poziomie, kiedy ma się problemy z plecami czy czymś innym. Jednak czasem powody związane z niechęcią gry w kadrze wydają się być dość błahe. Od jakiegoś czasu nie podoba mi się to, jak trenerzy potrafią wybrać sobie jednego zawodnika i wręcz błagać go o to, aby zagrał w kadrze narodowej. Uważam, że jest to istotny błąd z wielu powodów – m.in. zawodnik zaczyna czuć, że jest ważniejszy niż jego koledzy i w przyszłości może być z nim wiele problemów. Kadra narodowa jest zespołem, który powinien składać się z chętnych i gotowych do gry siatkarzy. Przyznam się szczerze, że bardzo mi się spodobało zachowanie Andrei Gianiego. Włoch też miał problemy z niektórymi niemieckimi siatkarzami, którzy niekoniecznie chcieli zagrać w reprezentacji. Poprosił ich o wyjątkowy występ podczas ważnych eliminacji do Mistrzostw Świata. Przyjechali. Ale potem znów musiałby ich prosić o grę w kadrze. W pewnym momencie postanowił, że jeśli nie chcą, to nie będzie ich błagać. W ten sposób stworzył zespół z zawodników, którzy byli chętni i palili się do gry. Jaki był efekt tej decyzji? Kto oglądał ME, ten widział. Moim zdaniem trener nie powinien obawiać się siatkarzy. Jeśli któryś z nich nie jest chętny do gry w drużynie, to szkoleniowiec powinien mu podziękować. Nawet za takie obrażanie się z nie wiadomo jakiej przyczyny.

Często wydaje się, że dany zawodnik = super forma, niesamowite zagrania. W praktyce zdarzają się lepsze i gorsze momenty w ich grze, forma potrafi falować, a zawodnik nie jest w stanie w ciągu kilku dni nadrobić formy, której nie zbudował. Tak było przed ME, kiedy wiele osób skreślało Bartosza Kurka. Wówczas znaleźli się jego zwolennicy, jednym z nich był pewien dziennikarz Polsatu Sport. Stwierdził, że „przecież Bartek doskonale radził sobie na treningach”. Dlatego naszej kadrze przydałby się ktoś, kto jest w stanie obiektywnie spojrzeć na zespół i podziękować tym zawodnikom, którzy nie prezentują poziomu, którego od nich oczekiwano. W końcu na boisku nie liczy się skład z jak największą ilością „gwiazd”, tylko to, co te „gwiazdy” pokazują. Doświadczony, ale nie w formie, siatkarz nie powinien zabierać miejsca młodemu graczowi, który ma coś do pokazania.

Na koniec jeszcze jedna ważna sprawa, być może zaobserwowana tylko przeze mnie. Uważam, że PZPS powinien decydować o tym, kto zostanie trenerem. Nie powinien jednak tak do końca ingerować w powoływanych przez trenera zawodników. Tym bardziej nie powinien to robić ktoś, kto na transmisjach siatkówki zarabia. Jak na dłoni widać, że konkretny zawodnik przyciąga przed telewizory czy na trybuny daną część społeczeństwa. Dobry, dla polskiego zespołu, szkoleniowiec nie powinien pozwalać, aby ktoś inny podejmował za niego decyzję w sprawie powołań zawodników. Skoro w ostatnim czasie przekonaliśmy się, że to nie związek, ale trener odpowiada za wynik, to nie związek, a selekcjoner powinien odpowiadać za sprawy związane ze znalezieniem się danego siatkarza w reprezentacji.

Myślę, że gdyby związek przeczytał powyższe wskazówki, szybko mógłby znaleźć odpowiedniego kandydata na trenera dla polskich siatkarzy. Wydaje mi się jednak, że ta ostatnia uwaga nie byłaby mile widziana. Wszak nie od dziś wiadomo, że tak naprawdę zawsze najwięcej do powiedzenia ma PZPS. Szkoda tylko, że związek nigdy nie ma sobie do zarzucenia. Szkoda, że związek nie jest świadomy, że za błędy trenera i porażki odpowiada w takim samym stopniu jak on sam. Drogie panie i drodzy panowie z PZPS – może czas zastanowić się nad swoją pracą? Może czas zauważyć błędy nie tylko w pracy trenera, ale i w swoich działaniach?


* Autorką tekstu jest Agnieszka Kaźmierska

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane