Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2017-07-05 14:40:22 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Paweł Papke: Życzę im przede wszystkim mądrych wyborów życiowych

Fot.: FIVB

- To są młodzi mężczyźni, którzy wiedzą jak grać w siatkówkę, zresztą większość z nich pokazała się już z bardzo dobrej strony w PlusLidze. Pokazali, że na seniorskim poziomie także będą odgrywać znaczące role - mówi o świeżo upieczonych mistrzach świata U21 Paweł Papke, który w Brnie wspierał z trybun naszych siatkarzy.

PLUSLIGA.PL: Dwadzieścia lat po tym, jak pan, Świderski, Murek, Gruszka i inni zdobyliście złoty medal mistrzostw świata U21, nasi juniorzy znów zgarnęli najcenniejszy krążek. Komu było łatwiej?
PAWEŁ PAPKE:
Kiedy kadra Ireneusza Mazura, m.in. z moją skromną osobą zdobywała tytuł mistrza świata U21, chłopcy którzy wygrali ten sam tytuł w minioną niedzielę dopiero przychodzili na świat. Ciężko porównać przede wszystkim czasy, w których my dorastaliśmy, do tego co ma obecna młodzież.

Wielu zawodników z mojego pokolenia, potem tworzyło czołówkę reprezentacji seniorów, zdobywając wicemistrzostwo świata w 2006 roku, mistrzostwo Europy w 2009 i mistrzostwo globu w 2014. Komu było łatwiej? Na pewno my nie mieliśmy takich możliwości korzystania z doświadczenia starszych graczy, jakie są teraz. Po pierwsze, siatkówki praktycznie w ogóle nie było w telewizji, nie było też Internetu. Kompletnie nie mieliśmy czego oglądać, ani na kim się wzorować. Tak naprawdę, uczyliśmy się sami od siebie. Nie chcę umniejszać osiągnięć starszych kolegów, ale nie było ich widać na arenie międzynarodowej. Grało się w małych halach, a na mecze przychodziło po 600 osób. Największymi obiektami były wtedy częstochowska „Polonia” i olsztyńska „Urania”, które dziś przechodzą już do historii. Siatkówka była w wielkim dole - brak sukcesów reprezentacji we wszystkich grupach wiekowych, odległe miejsca w rankingach.


Mieliście dostęp do meczów Ligi Światowej, która wystartowała w 1990 roku?
- Polacy zaczęli występować w LŚ dopiero od 1998 r, więc wcześniej oglądaliśmy mecze za pośrednictwem niemieckiej telewizji, bo Niemcy brali w niej udział. Pamiętam ojca Georga Grozera z pojedynków choćby przeciwko Brazylijczykom. Oczywiście, były też słynne kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Barcelonie, w 1992 roku i ten dodatkowy mecz z Holandią, bo przepisy były wtedy inne. To był taki klasyk do oglądania, w którym grali m.in. Szyszko, Sordyl, Urbanowicz i K. Stelmach. W Polsce siatkówka dopiero wstawała z kolan i kilka ładnych lat minęło, zanim dotarliśmy do miejsca, w którym jesteśmy teraz - począwszy od naszego sukcesu, poprzez złoto juniorów Grzegorza Rysia, w 2003 roku. Połączone siły jednej i drugiej kadry stworzyły reprezentację seniorów i powoli zaczynaliśmy piąć się w górę.

Złoci juniorzy 2017 mieli większy komfort pracy, ale też chyba ciążyła na nich większa presja?
- To prawda. Przede wszystkim, mieli większy dostęp do mediów, do tego co działo się wokół nich i na pewno to odczuwali. Ale z tego, co wiedzieliśmy choćby w Brnie, potrafili sobie z tym doskonale radzić. To są zawodnicy, którzy wiedzą jak grać w siatkówkę, zresztą większość z nich pokazała się już z bardzo dobrej strony w PlusLidze. Pokazali, że w seniorskiej siatkówce także będą odgrywali znaczące role. Póki co, za dwa lata czekają ich jeszcze mistrzostwa świata U23, ale myślę, że już tego lata kilku z nich zobaczymy na boiskach w Egipcie, podczas tegorocznych MŚ U23.

* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane