Reprezentacje | 2017-05-31 08:20:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna / volleyball-verband.de
Zatroskany nastrój zamiast radości. Kolejny turniej kwalifikacyjny zamiast wywalczonego biletu na Mistrzostwa Świata. W poniedziałkowe przedpołudnie Niemcy wrócili do kraju po przegranym meczu z Francuzami, mając za sobą także cztery wygrane bez straty seta. W finale turnieju chodziło o wszystko albo o nic.
Podczas gdy Francuzi, a także Holendrzy, Rosjanie, Słoweńcy, Serbowie i Finowie świętują z powodu awansu na MŚ, w niemieckiej drużynie panuje rozczarowanie. Christian Dünnes, dyrektor sportowy DVV, był naocznym świadkiem tych wydarzeń. – Przeciwko topowej drużynie i Mistrzowi Europy można przegrać. Po prostu Francuzi tego wieczoru byli lepsi. W imieniu federacji serdecznie dziękuję doświadczonym zawodnikom, którzy po raz kolejny walczyli w barwach narodowych. Teraz trzeba przygotowywać się na kolejne ważne rozgrywki w tym sezonie. Liga Światowa z odnowionym zespołem jest początkiem przygotowań do drugiej części walki turnieju kwalifikacyjnego – powiedział Dünnes.
Ponowne spotkanie z byłym trenerem Vitalem Heynenem
Celem był bezpośredni awans, teraz pozostała niewygodna „okrężna droga”, która prowadzi przez drugi turniej z udziałem sześciu zespołów (przypuszczalnie odbędzie się w dniach 18.-23.07). Przeciwnikami będą Słowacy, Estończycy, Białorusini, Hiszpanie i Belgowie, których prowadzi były trener Niemców. Belgowie przegrali ich „finał” z wicemistrzami Europy, Słoweńcami 1:3 i obok Słowaków będą jednym z najtrudniejszych rywali. Organizator nie jest jeszcze znany, ale wiadomo już jedno: będą mecze pełne nerwów. Dla wszystkich drużyn, które nie wezmą udziału w MŚ 2018, będzie to oznaczać krok w tył, szczególnie dla brązowych medalistów ostatnich MŚ, czyli Niemców. – Kwalifikacje do MŚ zdecydowanie pokazały, że możemy być bardzo dobrą drużyną. Jednak jeszcze trochę pracy przed nami – mówi przyjmujący Christian Fromm.
Złapać oddech w Lidze Światowej
Na to jest już mało czasu, który jest sensownie wypełniony uczestnictwem w Lidze Światowej. Liga startuje już w najbliższy weekend, a Niemcy rozpoczną zmagania od turnieju w FRAPORT Arenie we Frankfurcie. Przeciwnikami będą: Kazachstan, Austria i Wenezuela. Także Austriacy mogą zaliczyć kwalifikacje do MŚ do rozczarowujących, choć turniej rozpoczął się dla nich wspaniale. Jednak w ostatnim meczu przegrali 1:3 z Mołdawią i uplasowali się na drugim miejscu.
Atakujący Simon Hirsch cieszy się na pojedynek. – W Lidze Światowej „młodzi gniewni” będą chcieli pokazać to, czego nauczyli się dotychczasowo. Mogą wykazać się zdolnościami na światowym poziomie. Wszyscy chcą pokazać to, co potrafią i w czym się specjalizują – powiedział Hirsch.
- Skład zespołu jest ok. W każdym meczu musimy dawać z siebie 100% i nie możemy nie doceniać każdego z rywali. Jestem dobrej myśli, że wygramy mecze i zakwalifikujemy się do finałowego turnieju w Meksyku – zakończył Fromm.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.