Reprezentacje | 2017-03-30 20:37:01 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Były szkoleniowiec reprezentacji Polski opowiedział nam o mocnych i słabych stronach polskich siatkarzy i trenerów. – Jest kilku ciekawych polskich szkoleniowców, takich jak Kuba Bednaruk czy Andrzej Kowal. Myślę, że ta dwójka jest w tej chwili krok przed resztą – powiedział Andrea Anastasi.
PLUSLIGA.PL: Pański rodak, Ferdinando De Giorgi poprowadzi polską reprezentację. Jak dobrze się znacie?
ANDREA ANASTASI: Ferdinando był przez chwilę nawet moim zawodnikiem. Co prawda jestem od niego tylko rok starszy, jednak miałem tę przyjemność i byłem jego trenerem w klubie. To bardzo inteligentny człowiek, zna się na siatkówce i ma swoją wizję prowadzenia zespołu. Jest jedna ważna rzecz, o której należy wspomnieć – jest bardzo bystry. Ma duże doświadczenie zarówno jako zawodnik, jak i jako szkoleniowiec. Według mnie trudno byłoby wybrać lepszego trenera niż on.
Ferdinando De Giorgi stwierdził, że polscy przyjmujący mają jedną wadę – słabo przyjmują. Czy zgadza się pan z tym stwierdzeniem i czy może to być problem biało-czerwonych?
- To prawda, zgadzam się w stu procentach. W poprzednich latach za przyjęcie odpowiedzialni byli tacy zawodnicy jak Michał Winiarski, Michał Ruciak, czy Mateusz Mika. Młodsi zawodnicy mają naprawdę duży potencjał, ale aby grać na najwyższym poziomie muszą przyjmować znacznie lepiej niż teraz.
Co pan sądzi o polskich rozgrywających? W finałowym turnieju Pucharu Polski w tym roku żaden z zespołów nie grał z polskim rozgrywającym w pierwszym składzie. Czy obsadzenie tej pozycji też może być pewnym problemem?
- Grzegorz Łomacz i Fabian Drzyzga to naprawdę dobrzy zawodnicy. Wiem, że teraz w Polsce toczy się dyskusja na temat rozgrywających. Właściwie jest to kluczowa pozycja w każdej reprezentacji i w momencie, kiedy wielki zawodnik przechodzi na sportową emeryturę, pojawia się problem. We Włoszech mamy w tej chwili tylko jednego rozgrywającego – Simone Gianellego. Jest ciężko znaleźć klasowego siatkarza na tej pozycji, myślę jednak, że para Łomacz – Drzyzga poradzi sobie z tym zadaniem. Słyszałem także o możliwym powrocie Łukasza Żygadły do reprezentacji. Poza tym jest kilku młodych zawodników, którzy za kilka lat mogą wejść przebojem do kadry. Komenda i Kędzierski to rozgrywający z wielkim potencjałem. Jestem pozytywnie nastawiony jeśli chodzi o polskich zawodników. Oczywiście każdy zespół chciałby mieć jednego lidera, przedtem takim zawodnikiem był Paweł Zagumny. To był gracz światowej klasy i teraz trzeba poczekać aż któryś z jego młodszych kolegów zbierze doświadczenie i osiągnie porównywalny poziom.
Dobrze pamiętam jak wyglądała kadra Stanów Zjednoczonych po odejściu Lloya Balla. Dopiero Micah Christenson w pewnym stopniu zaczął zastępować tego gracza…
* rozmawiał Cezary Makarewicz (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.