Reprezentacje | 2016-08-09 18:41:32 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: indykpolazs.pl
Zarówno Grzegorz Łomacz jak i Fabian Drzyzga, grali ze sobą w młodzieńczych czasach w MOS Woli Warszawa. Łukasz Makowski wraz z z tym duetem rozgrywających, zdobył wiele medali mistrzostw kraju. Dwaj ostatni wraz z reprezentacją udanie rozpoczęli zmagania w Rio de Janeiro, pewnie pokonując Egipt 3:0. We wtorkowy wieczór Polaków czeka jednak trudne zadanie – pojedynek z Iranem. Co ciekawe, oba zespoły miały okazję zmierzyć się ze sobą dwa miesiące temu. W turnieju kwalifikacyjnym do IO rozgrywanym w Tokio, nasi dzisiejsi rywale wygrali 3:1.
W swojej karierze miałeś okazję grać u boku zawodników, którzy obecnie stanowią trzon reprezentacji Polski. Jak wspominasz te czasy?
Łukasz Makowski: - Graliśmy razem z Fabianem Drzyzgą w MOS Woli Warszawa (2005-2008). Fabian był wtedy czołowym rozgrywającym, a ja byłem jego zmiennikiem. Wspólnie zdobyliśmy srebrny medal mistrzostw kraju w kategorii kadetów. Co ciekawe, już wtedy był on wyróżniającym się zawodnikiem. Przychodziłem nawet na dodatkowe treningi do juniorów, gdzie grał Grzegorz Łomacz. Miałem nadzieję, że otrzymam szansę w kilku spotkaniach, jednak konkurencja była zbyt spora, aby odegrać znaczną rolę.
Przejdźmy zatem do Igrzysk Olimpijskich. Oglądając spotkania podpatrujesz zawodników grających na takich samych pozycjach jak Ty?
- Zawsze to robię, ponieważ dzięki temu można się wiele nauczyć. Lubię styl gry jaki prezentuje Argentyńczyk - Luciano De Cecco. Tacy zawodnicy jak on nie grają prostej siatkówki tylko szybko oraz kombinacyjnie, co bardzo mi się podoba.
Za nami pierwsza wygrana biało-czerwonych. Jak ocenisz grę naszej reprezentacji w pierwszym spotkaniu z Argentyną?
- Stare siatkarskie przysłowie mówi „gra się na tyle, na ile przeciwnik pozwala”, co miało swoje odzwierciedlenie we wtorkowym meczu. Polacy w pełni kontrolowali spotkanie, a rywale zagrozili naszej reprezentacji tylko w drugim secie.
Teraz przed nami dużo cięższe zadanie, gdyż biało-czerwonych czeka konfrontacja z groźnym Iranem…
- Mają bardzo dobrego trenera (Raul Lozano), który zna specyfikę naszej ligi. Irańczycy w każdym meczu są zagrożeniem dla przeciwnika – grają jak równy z równym, nie odpuszczając żadnej akcji. Nasi siatkarze będą musieli być maksymalnie skoncentrowani, aby to rywal nie narzucił swojego stylu gry.
Na sam koniec - jaki padnie wynik w spotkaniu Polska – Iran?
- Chciałbym, aby biało-czerwoni wygrali bez straty seta i jak najmniejszym nakładem sił. Być może zdarzy się jednak niespodzianka i będziemy świadkami pasjonującego pojedynku, o którego losach zadecyduje tie-break - oczywiście z korzyścią dla Polaków.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.