Reprezentacje | 2016-07-22 08:38:19 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
- Chciałbym wrócić z Rio z medalem - mówi przyjmujący reprezentacji Polski Mateusz Mika. Od środy nasi siatkarze doskonalą swoją formę w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS w Spale.
Kilka lat temu śledził pan zmagania olimpijskie przed telewizorem, a niebawem sam weźmie pan udział w takiej imprezie. Jakie jest pana najwcześniejsze wspomnienie olimpijskie?
Mateusz Mika: - Pamiętam, że jak byłem mały oglądałem igrzyska olimpijskie w telewizji. Może jeszcze nie siatkówkę jako taką, tylko lekką atletykę i inne dyscypliny. Jednak jeszcze wtedy nie miałem świadomości wyboru tego, co oglądam. A jeżeli chodzi o siatkówkę to pamiętam igrzyska w Pekinie i w Londynie.
Myślał Pan o jakiejś innej dyscyplinie olimpijskiej, czy od zawsze ciągnęło pana do siatkówki?
- Nie od zawsze. Na początku chciałem grać w piłkę nożną, pewnie jak większość małych chłopaków, ale później moje plany się zmieniły i na poważnie zająłem się siatkówką.
To pana pierwsze igrzyska olimpijskie. Jak czuje się pan w roli olimpijczyka?
- Czuję się bardzo przyjemnie, ale muszę przyznać, że sam udział nie będzie dla mnie satysfakcjonujący, choć dla wielu osób to w zupełności wystarczy. Chciałbym wrócić z Rio z medalem.
Wysoko pan mierzy, zwłaszcza, że kolejka potencjalnych medalistów jest dość długa…
- Myślę, że każdy ma takie samo podejście. Może są sportowcy, którzy myślą inaczej, ale wydaje mi się, że większość z tych siatkarskich reprezentacji, które będą na turnieju chciałaby wrócić do kraju z medalem.
*Autor: Anna Daniluk
**Więcej na: pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.