Reprezentacje | 2016-06-05 10:00:24 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Polscy siatkarze po wcześniejszym wywalczeniu sobie kwalifikacji olimpijskiej, dwa ostatnie spotkania rozegrali w mocno zmienionym składzie. Wczoraj, w spotkaniu z Iranem, team zgrywał się ze sobą, by dziś pokazać dużo dobrej siatkówki. Przegrana Australii sprawiła, że do Rio polecą reprezentanci Kanady.
Dłuższa wymiana na początku pierwszej partii kończy się skutecznym atakiem Konarskiego z prawego skrzydła (1:0). W kolejnej akcji ze środka siatki punktuje Zingel (1:1). Swoboda gry po stronie Australijczyków pozawala im na zbudowanie dwóch punktów przewagi (2:4). Polacy próbują odrobić straty, ale na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu lepsi są australijscy siatkarze (6:8). Po powrocie na plac gry zepsuty atak Edgara przynosi remis (9:9). Polaków na prowadzenie wyprowadza błąd rywali, po czym zagrywkę daleko w aut posyła Konarski (10:10). Dobrze na środku siatki spisuje się dziś Nowakowski (12:11). W tej walce punkt za punkt tym razem minimalnie lepsi pozostają biało-czerwoni, którzy po kolejnej długiej wymianie zakończonej przez Szalpuka mają na swoim koncie już dwa oczka przewagi (14:12). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to trzy punkty więcej na koncie polskiego teamu po asie serwisowym Szalpuka (16:13). Kolejny błąd ekipy Aussie nie pozwala im na odrobienie strat (18:15). Po polskiej stronie siatki coraz częściej w ataku wykorzystywany jest Szalpuk (19:16). Zepsuta zagrywka Edgara przybliża polski team do zakończenia tej partii na swoją korzyść (21:18). Piłka setowa dla biało-czerwonych pada po skutecznym ataku Konarskiego (24:21). O czas dla swojej ekipy prosi trener Santili. Zmagania w tej partii kończą się soczystym atakiem Szalpuka ze środka drugiej linii (25:21).
W drugiej partii prowadzenie Polakom daje zepsuty atak Edgara (2:1). Oba teamy rozpoczynają walkę punkt za punkt (4:3). Kolejny dobry atak Nowakowskiego ze środka siatki pozwala Polakom osiągnąć dwa oczka przewagi (5:3). Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty przewagi na polskim koncie po ataku Buszka po australijskim bloku (8:5). Kolejny dziś błąd w ataku popełnia Edgar, a autorem asa serwisowego zostaje Bieniek, co zmusza trenera Santiliego do wykorzystania przysługującej mu przerwy (12:8). Swobodna gra Polaków daje okazje do powiększania swojej przewagi, która na drugiej regulaminowej przerwie w tym secie wynosi już siedem punktów po błędzie w ataku Carrolla (16:9). Biało-czerwoni wykorzystują każde potknięcie po australijskiej stronie siatki i ponownie do reakcji zmuszony zostaje trener reprezentantów z kraju kangurów (18:10). Bardzo odważną grę kreuje dziś Łomacz, na co bezradni pozostają rywale (20:11). Tak wysoka przewaga sprawia, że po ataku Buszka ze środka drugiej linii polski team ma w swoim posiadaniu piłkę setową (24:13). Druga partia kończy się skutecznym atakiem Bieńka (25:15).
Trzecia partia rozpoczyna się od zepsutej zagrywki po stronie Australii. Po chwili ten sam błąd popełnia Bieniek (1:1). Podobnie, jak w poprzedniej partii, również i tym razem jesteśmy świadkami gry punkt za punkt, w której jednak przeważają błędy w polu serwisowym (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej w nieco lepszej sytuacji są Polacy po błędzie w ekipie Aussie (8:6). Pomimo największych chęci australijskiej ekipy, losy tej partii mają nadal w swoich rękach Polacy (11:9). Przy stanie 13:10 swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy wzywa Roberto Santili. Po powrocie na plac gry Australijczycy szybko zaczęli odrabiac straty i po ataku Carrolla na tablicy wyników pojawia się remis (15:15). Na drugiej przerwie technicznej o oczko lepsi są biało-czerwoni po ataku Konarskiego z lewego skrzydła. Cierpliwa gra australijskich siatkarzy pozwala im na uzyskanie dwóch punktów przewagi i tym razem o czas prosi Stefan Antiga (16:18). Z trudnej piłki punkt zdobywa Buszek i przerwa dla reprezentacji Australii (19:20). Wykorzystana kontra przez Konarskiego wyprowadza ponownie na prowadzenie polski team (21:20). W ataku myli się Sanderson i Polacy są bardzo blisko pożegnania się z turniejem w Tokio swoją wygraną (23:21). Piłkę meczową przynosi wreszcie skuteczny atak Konarskiego (24:23). Przy stanie 24:25 o czas prosi jeszcze Stefan Antiga. Punktowy blok polskich siatkarzy przynosi kolejna piłkę meczową, a całe spotkanie wieńczy blok Konarskiego (27:25).
Polska – Australia 3:0 (25:21, 25:15, 27:25)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Bieniek, Łomacz, Konarski, Buszek, Szalpuk, Gacek (L) oraz Możdżonek;
Australia: Edgar, Roberts, Zingel, Walker, Sukochev, Mote, Perry (L) oraz Staples, Bell, Carroll, Guymer, Sanderson;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.