Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2016-06-01 11:04:10 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Kwal. do IO: Polacy mistrzami tie-breaków

Fot.: FIVB

Polacy nadal niepokonaną drużyną w japońskim Turnieju Kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. Czwartym rywalem Biało-czerwonych była reprezentacja Chin. Dzisiejsi przeciwnicy okazali się bardzo wymagający. Po dwóch pierwszych setach właśnie oni byli o krok od zwycięstwa za trzy punkty. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi kolejny raz pokazali, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych i ostatecznie to oni mgli cieszyć się z kolejnej wygranej.

Dwa błędy polskiej reprezentacji sprawiają, że Chińczycy na początku spotkania obejmują prowadzenie 4:1. Szybko o czas prosi trener Antiga. Złą passę Biało-czerwonych skutecznym atakiem przerywa Mika (5:2). Do pierwszej przerwy technicznej zespoły walczą punkt za punkt (8:5). Po powrocie na boisko sytuacja ulega zmianie. Kiwka Kubiaka sprawia, że na tablicy mamy wynik 8:7. Możdżonek blokuje rywali i jest remis 10:10. Od tego momentu drużyny ponownie toczą ze sobą zacięty bój (12:12, 14:14). Autowy atak Zhonga daje sygnał na drugi regulaminowy czas (15:16). Kolejny raz w tej partii mamy przerwę spowodowaną problemami przy stoliku funkcyjnym (18:17). W decydującej fazie seta żaden z zespołów nie może wyprowadzić jakiejkolwiek przewagi (20:20, 25:25). Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują Chińczycy, którzy wygrywają 28:26.

Druga partia początkowo toczy się punkt za punkt (3:3), jednak po chwili Chińczykom udaje się odskoczyć na dwa "oczka" (5:3). Duet Chen - Zhang powstrzymuje Kurka i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na boisko trener Antiga na plac gry wprowadza Konarskiego. Polacy nie zamierzają jednak składać broni. Skuteczny blok oraz kontrataki pozwalają im doprowadzić do remisu 10:10. O czas prosi trener Guochen. Kolejny raz w tym spotkaniu reprezentacje toczą ze sobą zacięty bój (13:13). Kiwka Miki daje polskiemu zespołowi prowadzenie 13:15. Taki stanie nie utrzymuje się jednak długo. Błędy własne sprawiają, że chińska drużyna doprowadza do wyrównania (16:16). Podopieczni Guochena idąc za ciosem odskakują Biało-czerwonym (21:19). Tym razem o czas poprosił trener Antiga. Rywale Polaków kolejny raz popisują się znakomitym blokiem, czym powiększają swoją przewagę (23:20). Seta skutecznym atakiem kończy Dai i Chiny wygrywają 25:20.

Pierwsze minuty trzeciej odsłony spotkania to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3, 5:5). Li serwuje w aut i mamy pierwszą przerwę techniczną (6:8). Po powrocie na boisku zdecydowanie lepiej prezentują się Biało-czerwoni (6:10). Trener Guochen chcąc pomóc swojemu zespołowi prosi o czas (6:11). Jak na razie chiński zespół nie jest w stanie nawiązać walki. Na boisku pojawiają się kolejni zmiennicy (7:15). Polacy mimo pojedynczych błędów mogą spokojnie kontrolować to co dzieje się na placu gry (10:17, 13:20). Do końca partii prowadzenie podopiecznych trenera Antigi nie było zagrożone (15:23). Biało-czerwoni wygrywają 16:25.

Kolejnego seta znakomicie rozpoczynają Polacy, którzy po asie serwisowym Możdżonka obejmują prowadzenie 1:4. Chińczycy nie zamierzają jednak tak łatwo składać broni (5:7). Po przerwie technicznej Biało-czerwoni skutecznymi kontratakami dokładają kolejne "oczka" (5:11). O czas prosi trener Guochen. Gracze z Państwa Środka starają się postraszyć rywali, jednak nie ma to na razie większego wpływu na wynik (7:12, 10:14). Po drugiej regulaminowej przerwie zespoły walczą punkt za punkt, jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji są polscy siatkarze (12:18). Po chwili jednak Chińczycy popełniają błędy własne i na tablicy mamy wynik 12:20. Kolejny czas dla trenera Guochena. Polacy nie zważając na problemy rywali spokojnie kontrolują seta (14:22). Ostatecznie partia numer cztery kończy się zepsutą zagrywką chińskiego zawodnika. Nasz zespół wygrywa 17:25.

Tie-breaka kapitalnie rozpoczynają polscy zawodnicy. Znakomite ataki Kurka pozwalają objąć prowadzenie 1:4. Szybko o czas poprosił trener Guochen. Chińczycy mimo trudnej sytuacji starają się odrabiać straty. Po skończeniu bardzo długiej akcji gracze z Państwa Środka tracą już tylko dwa "oczka" (4:6). Biało-czerwoni nie zamierzają podawać ręki rywalowi i po bloku na Yuanie przy zmianie stron prowadzą 4:8. Kolejna udana akcja sprawia, że o kolejną przerwę prosi szkoleniowiec Chin. Walka punkt za punkt nie przynosi krzywdy siatkarzom znad Wisły (7:10, 8:12). Buszek obija ręce rywali i mamy pierwszą piłkę meczową (10:14), którą już w kolejnej akcji kończy szczelny blok. Polacy wygrywają 10:15, a całe spotkanie 2:3.


Chiny - Polska 2:3 (28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:15)

składy zespołów:

Chiny:
Chen, Zhang, Runming Li, Zhong, Geng, Dai, Tong (libero) oraz Chu (libero), Cui, Yuan, Rao, Ji

Polska: Łomacz, Kurek, Możdżonek, Kłos, Mika, Kubiak, Zatorski (libero) oraz Konarski, Buszek, Drzyzga, Bieniek

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane