Reprezentacje | 2016-05-20 14:03:50 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: Lotos Trefl Gdańsk
Reprezentacja Polski tuż po XIV Memoriale Huberta Jerzego Wagnera wyleciała do Tokio, gdzie od 28 maja do 5 czerwca będzie rywalizować w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Przed wylotem porozmawialiśmy z Mateuszem Miką. – Warunki, jakie będą panować w Japonii, nie powinny nas zaskoczyć, ponieważ spędziliśmy tam blisko miesiąc w poprzednim sezonie – mówi przyjmujący.
Po wyczerpującym sezonie mieliście z Piotrkiem Gackiem tylko kilka dni na odpoczynek. Zdążyliście naładować akumulatory?
Mateusz Mika: - Oczywiście fajnie by było, gdybyśmy mieli tego wolnego czasu trochę więcej, ale musimy się spieszyć, ponieważ turniej w Tokio zaczyna się już za chwilę. Dostaliśmy tego czasu tyle, ile powinniśmy i myślę, że maksymalnie ten okres wykorzystaliśmy, by odpocząć i się zregenerować. Musimy trenować i przygotowywać się do turnieju, więc nie było innej możliwości.
Nie ukrywajmy, że cały czas masz problem z kolanem. Podczas pierwszego meczu Memoriału, gdy rozgrzewałeś się w kwadracie i próbowałeś ukucnąć, miałam wrażenie, że jeszcze w pełni nie doszedłeś do siebie.
- Do stanu perfekcyjnego mojemu kolanu jeszcze brakuje, ale muszę zacisnąć zęby, robię co w mojej mocy, żeby razem ze sztabem medycznym doprowadzić wszystko do porządku. Choć oczywiście nie mogę powiedzieć, że jestem w stu procentach przygotowany do wszystkich obciążeń. Czasami muszę niestety trochę odpuszczać na treningach.
Memoriał był dla Was przetarciem przed kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich. Większość już w ciemno obstawia, ze wywalczycie bilet do Brazylii. A według Ciebie kto pojedzie do Rio?
- Szczerze powiedziawszy jest mi to obojętne, bylebyśmy my znaleźli się w tej trójce, która awansuje na Igrzyska. Jeśli chodzi o pozostałych – nazwijmy to – faworytów, to na pewno są to Francja, Iran, Japonia. Myślę, że to będą najmocniejsze zespoły podczas turnieju kwalifikacyjnego i na te drużyny będziemy musieli najbardziej uważać. Tak jak to miało miejsce podczas Pucharu Świata, na pewno będziemy musieli się skoncentrować na tym, żeby nie tracić żadnych punktów, a nawet setów. Już wiemy, że czasami można jednym setem przegrać awans na Igrzyska.
Zaraz po Memoriale wylatujecie do Tokio. Tygodniowa aklimatyzacja wystarczy do osiągnięcia celu?
Myślę, że ten okres będzie wystarczający. Jak mówi teoria, kryzys po takiej podróży następuje trzeciego dnia, a potem jest już tylko lepiej, więc tydzień powinien być zdecydowanie wystarczający. A same warunki, jakie będą panować w Japonii, nie powinny nas zaskoczyć, ponieważ spędziliśmy tam blisko miesiąc w poprzednim sezonie. Także jesteśmy na wszystko przygotowani.
*więcej na: sport.trefl.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.