Reprezentacje | 2016-01-10 18:40:23 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Po bardzo zaciętej, pięciosetowej walce podopieczni Stephana Antigi wygrali z Niemcami i zachowali szansę na awans do Igrzysk Olimpijskich. - Cieszymy się z tego, że dobrze się tu zaprezentowaliśmy i ku uciesze polskich kibiców wyjeżdżamy z brązowymi medalami – powiedział po meczu Robert Kaźmierczak, statystyk polskiego zespołu.
Trzeciego seta tej partii polska reprezentacja przegrała dość wyraźnie, czy pojawił się w sztabie szkoleniowym mały moment zwątpienia w to, że ten mecz da się wygrać?
Robert Kaźmierczak - Na pewno w tym spotkaniu pojawiło się kilka takich momentów, jednak udało nam się zachować zimną krew i wyprowadzać kolejne skuteczne akcje. To przyniosło wymierny efekt, cały mecz obfitował w wiele ciekawych akcji, pełnych zaangażowania i poświęcenia, jednak oba zespoły przeplatały je błędami własnymi. Cieszymy się, że ostatecznie to nam udało się wygrać ten mecz, bo zasłużyliśmy na wygraną w stu procentach.
W spotkaniu o brąz z bardzo dobrej strony pokazał się Grozer, zagrał lepsze spotkanie niż w półfinale. To mogło się okazać gwoździem do trumny dla Polaków, jednak w najważniejszych momentach udało się go zatrzymać…
- Tak, wiadomo nie od dziś, że to siłowy zawodnik, często przełamuje blok. Widać było, że w trakcie meczu wypróbowywaliśmy różne warianty, aby go zatrzymać. Czasem nam wychodziło, czasem nie… W najważniejszym momencie blok „zaskoczył”. Poza tym słowa uznania należą się Mateuszowi Mice, który kończył piłki w bardzo ważnych momentach, był bardzo pewnym zawodnikiem wtedy, kiedy tej pewności najbardziej potrzebowaliśmy.
Mateusz Bieniek także zagrał bardzo dobre spotkanie w ofensywie, to chyba w znacznym stopniu utrudniło życie niemieckim blokującym…
- Tak, Mateusz ma to do siebie, że potrafi zagrać niesamowicie skutecznie i widowiskowo. Dziś i wczoraj zagrał bardzo dobry mecz. Mówiąc o środkowych nie możemy jednak zapomnieć o tym, że w tym spotkaniu Marcin Możdżonek znów wybronił dwie bardzo ważne piłki i blokował w końcówce. Stephane Antiga powinien zaczynać z nim w składzie wszystkie ważne spotkania, bo on zawsze zdobywa te najważniejsze punkty (śmiech).
*Autor wywiadu: Cezary Makarewicz
**Więcej na: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.