Reprezentacje | 2016-01-07 16:44:27 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Polacy w berlińskim turnieju kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Dzisiaj w swoim drugim meczu pokonali oni Belgów 3:0. Najwięcej emocji dostarczył kibicom drugi set, gdzie o wygranej decydowała gra na przewagi. W pozostałych partiach zdecydowanie dominowali podopieczni trenera Stephane'a Antigi.
Pojedynek rozpoczyna się od błędu polskiego zespołu. Punktowy serwis Tomasa Rousseaux'a pozwala Belgom uciec na stan 2:4. Zepsuty atak Gerta Van Walle sprawia, że Polacy remisują z rywalem 5:5. Także następnym minutom gry towarzyszy wyrównana walka (8:8). Pierwsze prowadzenie mistrzom świata daje Bartosz Kurek (10:9). W kolejnych akcjach zdecydowanie lepiej prezentują się biało-czerwoni, dzięki czemu ich przewaga wzrasta do czterech "oczek" (15:11). Kiedy Karol Kłos pojedynczym blokiem powstrzymuje Simona Van de Voorde trener Dominique Baeyens prosi o czas (17:13). Kolejne minuty tej partii, to gra "punkt za punkt", jednak w lepszej sytuacji są Polacy (18:15, 20:17). Do końca seta prowadzenie biało-czerwonych jest niezagrożone, dlatego wygrywają oni pewnie stosunkiem 25:20.
Otwarcie drugiej partii zdecydowanie należy do Polaków. Po ataku Kurka trener Baeyens prosi o czas (3:0). Pierwszy punkt dla Belgów zdobywa Sam Deroo (3:1). Do przerwy technicznej oba zespoły popisują się znakomitymi zagraniami (8:6). Po powrocie na boisko Biało-czerwoni wykorzystując kontry odskakują rywalom na pięć punktów (11:6). Czerwone Smoki nie zamierzają się tak łatwo poddać i odrabiają kilka oczek (14:11). Błąd Rafała Buszka sprawia, że o czas prosi trener Stephane Antiga (14:13). Grzegorz Łomacz źle rozgrywa piłkę do Kurka, co w efekcie daje remis 16:16. Od tego momentu gra znacznie się wyrównała (18:18). Belgowie wykorzystując kolejne pomyłki Polaków obejmują prowadzenie 18:20. Niemoc w zespole mistrzów świata przerywa Michał Kubiak (20:21). W końcówce po stronie Biało-czerwonych trwa festiwal zepsutych zagrywek (21:23, 22:24). Na decydujące piłki trener Antiga w bój posyła Fabiana Drzyzgę i Dawida Konarskiego. Kolejny pojedynczy blok Kłosa daje polskiej drużynie piłkę setową (25:24). Nadzieję Belgom przywraca Pieter Verhees (25:26). Ostatecznie po zaciętej końcówce partię 30:28 wygrywają Polacy.
Kolejna partia rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (3:3). Bardzo długo żaden z zespołów nie może "odskoczyć" rywalowi (6:6). Dopiero przed przerwą techniczną Polakom udaje się objąć prowadzenie 8:6. Skuteczna kontra w wykonaniu Rafała Buszka pozwala zwiększyć przewagę do czterech "oczek" (13:9). Belgowie kolejny raz w tym czwartkowym spotkaniu zabierają się za odrabianie strat. Po błędzie Bartosza Kurka na tablicy mamy wynik 15:14, jednak wkrótce asem serwisowym popisuje się Karol Kłos i biało-czerwoni prowadzą 17:14. Kiedy z zagrywką Michała Kubiaka nie radzą sobie Czerwone Smoki, ich trener prosi o czas (20:16). W tym fragmencie seta belgijski zespół ma coraz większe problemy z wyprowadzeniem skutecznego ataku (22:16). Końcówka układa się po myśli podopiecznych Stephane'a Antigi, którzy po zepsutej zagrywce Deroo wygrywają 25:19, a całe spotkanie 3:0.
Polska - Belgia 3:0 (25:20, 30:28, 25:19)
składy zespołów:
Polska: Kurek, Kłos, Bieniek, Łomacz, Kubiak, Buszek, Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Konarski, Możdżonek, Drzyzga
Belgia: Deroo, Verhees, van de Voorde, van Walle, Valkiers, Rousseaux, Ribbens (libero) oraz van den Dries, D'Hulst, Baetens, Coolman
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.