Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2015-08-08 11:24:35 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Mariusz Marcyniak: Macedończycy zagrali na luzie

fot.: Krzysztof Wilk

Niestety "biało-czerwoni" ulegli wczoraj Macedończykom 3:2. W tegorocznej Lidze Europejskiej trener Andrzej Kowal stawia na młodych zawodników, którzy dopiero nabierają doświadczenia. Jednym z takich siatkarzy jest Mariusz Marcyniak - Jesteśmy młodym zespołem i potrzebujemy czasu - przyznał nowy środkowy PGE Skry Bełchatów.

Trzeba przyznać, że Macedończycy zaskoczyli wszystkich i dość niespodziewanie wygrali dzisiejsze spotkanie. Dodatkowo pokazali też, że "zaczepki" pod siatką nie są im obce.

Mariusz Marcyniak
: - Rzeczywiście tak było. Trzeba przyznać, że Macedończycy są bardzo charakterni. Można powiedzieć, taka "gorąca krew". Cóż, oni nie mieli nic do stracenia. Nie awansowali do Final Four i dlatego grali bardziej na luzie, bawili się siatkówką. Jak widać im to wyszło i wygrali z nami 3:2.

Do tej pory nie miałeś wielu okazji do gry. Czujesz pewien niedosyt?

- Cieszę się z tego, że trener powołał mnie do reprezentacji. Mogłem potrenować z chłopakami, zobaczyć jak wygląda kadra od środka. Mogłem się wiec czegoś nauczyć. Są to dla mnie niewątpliwie same pozytywy. Wiadomo, że każdy chciałby grać więcej, ale nie mam do nikogo pretensji i nie jest mi z tym źle, że gram mało. Chłopcy spisują się bardzo dobrze, więc nie można narzekać. Przyjechałem na kadrę, potrenowałem i z tego się cieszę.

W tym roku trener Andrzej Kowal postawił w głównej mierze na młodych zawodników. Trzeba przyznać, że poradziliście sobie bardzo dobrze.

- Poradziliśmy i to jest najważniejsze. Jesteśmy młodym zespołem i potrzebujemy czasu. Najstarszy z nas ma chyba 24 lata. Starsi są tylko Grzegorz Pająk i Damian Wojtaszek. Ich doświadczenie na pewno pomogło. Tworzymy fajną grupę i krok po kroku zmierzamy do celu.

W nowym sezonie ligowym będziesz reprezentował barwy PGE Skry Bełchatów. Co zaważyło na zmianie klubu?

- Przede wszystkim to, że skończył mi się kontrakt w Częstochowie, więc trzeba było szukać nowego klubu. Pojawiła się możliwość gry w Bełchatowie i z niej skorzystałem. Nad takimi propozycjami człowiek się długo nie zastanawia.

W Bełchatowie czeka cię walka o miejsce w składzie m.in. z Andrzejem Wroną i Karolem Kłosem. Nie boisz się tego?

- Jest jeszcze Srećko Lisinac (śmiech). Z nim miałem akurat okazję grać w Częstochowie. Wiadomo, że nie będzie łatwo wywalczyć sobie miejsce w pierwszej szóstce. Jestem świadomy, że pozostali środkowi są naprawdę mocni. Widzę w tym jednak pozytywy. Dzięki wspólnym treningom będę mógł się od nich sporo nauczyć, a to na pewno z czasem zaprocentuje.


* Rozmawiała: Danka Albrecht, przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane