Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2015-08-07 19:20:21 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LE: Polacy przegrywają po tie-breaku

Fot.: CEV

W pięciu setach zakończyła się rywalizacja pomiędzy ekipami Polski i Macedonii w ramach Ligi Europejskiej. Spotkanie w Kaliszu obfitowało w wiele ciekawych akcji. Kibice nie mieli prawa narzekać na brak emocji, gdyż zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break. Ręce w geście triumfu po ostatnim gwizdku sędziego mogli unieść reprezentanci Macedonii.

Podopieczni Andrzeja Kowala bardzo nerwowo rozpoczęli dzisiejsze spotkanie. Macedończycy bardzo szybko narzucili swój rytm gry, nie dając Polakom szans na zdobywanie punktów. Przy stanie 0:4 o czas poprosił szkoleniowiec biało-czerwonych. Na pierwszej przerwie technicznej różnica pomiędzy obiema ekipami wynosiła trzy oczka (5:8). As serwisowy Nowakowskiego doprowadził wreszcie do upragnionego remisu (14:14). Szczęście po macedońskiej stronie parkietu pozwala rywalom Polaków na utrzymanie przewagi na drugiej przerwie technicznej (14:16). Po powrocie na parkiet polski team zabrał się za odrabianie strat i po raz kolejny na tablicy wyników pojawia się remis po 16. Pomimo największego poświęcenia polskich siatkarzy w dalszym ciągu o dwa oczka lepsi pozostają Macedończycy. Kolejny punkt zdobyty przez rywali biało-czerwonych zmusza Andrzeja Kowala do wykorzystania kolejnego czasu (18:21). Pewna zagrywka Romacia wprowadza nerwowość po macedońskiej stronie i tym razem o przerwę dla swojej ekipy prosi szkoleniowiec przyjezdnych. Skuteczny blok Polaków i po raz kolejny w tym spotkaniu pada remis po 22. Pewny atak Bednorza i seria czterech punktów przynosi Polakom jedno oczko więcej od rywali. Pierwsza piłka setowa pada dla biało-czerwonych po ataku Bednorza z prawego skrzydła (24:23). Błąd Bednorza w ataku sprawia, że pierwszy set pada łupem przyjezdnych (24:26).

Drugiego seta od dwóch zdobytych punktów rozpoczynają biało-czerwoni (2:0). Od początku tej partii na boisku rządzą Polacy, którzy nie pozwalają na odebranie sobie wcześniej wypracowanej przewagi. Przy stanie 5:2 o czas poprosił trener Ristoski As serwisowy Bołądzia daje Polakom trzy oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:5) Wznowienie gry to kontynuacja zdobywania punktów przez gospodarzy dzisiejszego spotkania, którzy zdaje się zapomnieli o porażce w pierwszej partii (10:6). Dobre zagranie Nicoli Gjorgieva zostaje zniwelowane przez zagranie Dryji ze środka siatki (11:8). Macedończycy nie zamierzają jednak łateo składać broni i biorą się za odrabianie strat. Po błędzie Bołądzia w ataku na tablicy wyników pojawia się remis po 12. Szczęście w polskiej ekipie daje możliwość odrobienia wyniku (14:12). Od błędów nie stronią Macedończycy i po autowym ataku Yosifova biało-czerwoni prowadzą 17:14. Zmniejszenie się różnicy punktowej do jednego oczka zmusza trenera Kowala do wykorzystania czasu (18:17). Po powrocie na plac gry w ataku myli się Bołądź i na tablicy wyników pojawia się remis po 18. Błąd przekroczenia linii trzeciego metra przez Simovskiego pozwala na powrót do dwóch punktów przewagi po polskiej stronie (20:18). Skuteczny blok Bednorza zmusza szkoleniowca macedońskiej ekipy do poproszenia o przysługujący mu czas (23:21). Udana akcja Bołądzia przynosi ze sobą pierwszą piłkę setową (24:21). Zmagania w tej partii kończą się po skutecznej akcji zakończonej przez polskiego atakującego (25:22).

Wykorzystany kontratak przez Macedończyków rozpoczyna rywalizację w secie numer trzy (0:1). Polacy zdobywają dwa kolejne punkty w tym secie (2:1). Z lekkimi problemami przez siatkę przedziera się Nowakowski, a kilka sekund później pojedynczym blokiem zatrzymany zostaje Dryja (4:5). Z prezentu w postaci przechodzącej piłki bez wahania korzysta Josifov (5:7). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka więcej na koncie macedońskich siatkarzy po ataku Nicoli Gjorgieva (6:8). Autowy atak Bednorza ze środka drugiej linii sprawia, że z wynikiem uciekają nieco przyjezdni z Macedonii (7:10). Niepomyślny dla biało-czerwonych obrót spraw zmusza trenera Kowala do dokonania kilku zmian (7:11). Błędy po macedońskiej stronie niwelują nieco różnice punktowe (10:12). Do remisu doprowadza skuteczny blok Polaków, po czym w polu serwisowym myli się Nowakowski (13:14). Na drugiej przerwie technicznej nieco lepsi sa Macedończycy za sprawą przejścia linii trzeciego metra przez Buchowskiego (15:16). Ofiarność w obronie Polaków nie przekłada się na zdobycze punktowe (17:18). As serwisowy Pajaka zmusza trenera Ristoskiego do wykorzystania przerwy (19:18). Przy stanie 20:20 ten sam manewr stosuje Andrzej Kowal. W przyjęciu nie radzi sobie Buchowski i o kolejny czas prosi polski szkoleniowiec (21:23). Sprytna zagrywka Bołądzia przynosi piłkę setową Polakom (25:24). Rywalizacja w secie numer trzy kończy się dobrą zagrywką polskiego teamu (26:24).

Dwa punkty zdobyte przez Macedończyków rozpoczynają tego seta. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobywa atakiem Buchowski (1:3). Przez blok nie przedziera się Nicola Gjorgiev i na tablicy wyników bardzo szybko pojawia się remis (3:3). Dobra dyspozycja Bołądzia pozwala Polakom na wypracowanie sobie trzech punktów przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Kilka błędów po obu stronach siatki może nieco ostudzić nastroje na trybunach (11:8). Błędy po polskiej stronie pozwalają rywalom na odrabianie strat (11:11). Niemoc polskiej ekipy sprawia, że dwa punkty przewagi mają Macedończycy i bardzo szybko o czas prosi trener Kowal (11:13). Błąd Mileva oraz pewny atak Ferensa dają nieco więcej wytchnienia Polakom na drugiej przerwie technicznej (16:14). Ta przewaga jednak na niewiele się zdała i macedoński team bardzo szybko osiąga trzy oczka więcej od Polaków (16:19). O czas prosi Andrzej Kowal. Skuteczne zbicie piłki przez Simovskiego mocno przybliża Macedończyków do doprowadzenia do tie-breaka (17:22). Seta kończy skutecznym atakiem Simovski a kibice zgromadzeni w hali w Kaliszu będą świadkami tie-breaka (20:25).

Skuteczny atak Nicoli Gjorgieva z prawego skrzydła rozpoczyna zmagania w tie-breaku. Kolejne dwa punkty padają łupem gospodarzy tego spotkania (2:1). Zablokowany Bednorz i o punkt lepsi są Macedończycy (3:4). Przy stanie 3:5 o czas prosi trener Kowal. Macedoński team nie wystrzega się błędów i na tablicy wyników pojawia się remi po 5. Obicie polskiego bloku przez Gjorgieva sprawia, że przy zmianie stron macedoński team prowadzi 7:8. Dwa punkty straty polskiej ekipy zmusza trenera Kowala do szybkiej reakcji (7:9). Wznowienie gry to punkt zdobyty atakiem przez Buchowskiego (8:9). Polacy nie są w stanie doprowadzić do upragnionego remisu (9:12). Piłka meczowa dla gości z Macedonii pada po autowej zagrywce Bołądzia (11:14). Spotkanie kończy się zepsutą zagrywką Bednorza (12:15).


Polska - Macedonia 2:3 (24:26, 25:22, 26:24, 20:25, 12:15)

Składy zespołów:

Polska: Dryja, Nowakowski, Kędzierski, Bołądź, Buchowski, Bednorz, Wojtaszek (L) oraz Romać, Pająk, Ferens, Grzechnik;

Macedonia: Yosifov, Gjorgiev N., Despotovski, Ljaftov, Simovski, Gjorgjevski, Mihailov (L) oraz Gjorgiev G., Milev, Angelovski (L);

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane