Reprezentacje | 2015-07-08 15:54:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Były gracz Asseco Resovii Rzeszów Marko Ivović opowiada nam o swojej przyszłości, rozstaniu z PlusLigą i o reprezentacji Serbii, z którą biało-czerwoni zmierzą się w turnieju finałowym Ligi Światowej. Stracie obu reprezentacji już 17 lipca.
Reprezentacja Serbii może być zadowolona z postawy w fazie interkontynentalnej Ligi Światowej?
Marko Ivović: - Tak, bo widać, że w naszej drużynie zaszły pozytywne zmiany. Z nowym trenerem mamy nową energię i jest nieco inaczej. Potrzebujemy jeszcze czasu, żeby dostosować się do nowej sytuacji, lepiej się zgrać i dobrze funkcjonować jako drużyna, ale z pewnością jesteśmy na dobrej drodze. Moim zdaniem nasz zespół ma duży potencjał i cały czas może iść w górę.
Mimo że Liga Światowa nie jest nigdy najważniejszą imprezą sezonu, to w tym roku występ w Final Six w Rio de Janeiro będzie miał chyba dodatkowy smaczek, bo już za rok w tym miejscu odbędzie się turniej olimpijski?
- Na pewno tak, bo nie dość, że finały LŚ zostaną rozegrane w tej samej hali, to jeszcze mniej więcej w tym samym czasie, co przyszłoroczne igrzyska. Oczywiście LŚ to zupełnie inny turniej niż igrzyska, ale nawet pod kątem aklimatyzacji pożytecznie będzie zobaczyć jak to wszystko wygląda na miejscu.
W tym sezonie reprezentacyjnym gra pan dużo więcej niż w poprzednim.
- Jestem szczęśliwy, że dostaję szanse. Właściwie w każdym meczu wychodziłem w podstawowym składzie. Nie zawsze moja dyspozycja jest taka, jakiej bym sobie życzył, ale staram się wyciągać wnioski i rozwijać się. Chcę grać jeszcze lepiej i zyskać coraz większe zaufanie trenera. Przede wszystkim jednak cieszę się z tego, że jestem w drużynie narodowej i zaakceptuję każdą rolę, jaką przewidzi dla mnie trener.
Przyjęcie zagrywki, to jest element, nad którym wciąż musi pan pracować najwięcej?
- Tak i mam tego świadomość. Moja niepewność w przyjęciu zagrywki wynika po części z tego, że nie od początku grałem na tej pozycji, bo wcześniej byłem rozgrywającym. Jako przyjmujący gram dopiero od 7-8 lat. Wciąż potrzebuję dużo pracy i więcej doświadczenia.
Sezon w PlusLidze pozwolił panu zrobić krok do przodu i zyskać cenne doświadczenie?
- Zdecydowanie tak. Już wielokrotnie mówiłem o tym, że małymi krokami staram się piąć w górę i ten sezon w Asseco Resovii też dał mi wiele, bo poziom rozgrywek był na pewno wyższy niż we Francji i Turcji, gdzie grałem wcześniej. Myślę, że w tym momencie jestem lepszym siatkarzem niż rok temu.
więcejna: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.