Reprezentacje | 2015-06-26 16:22:39 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Bardzo blisko gry w finale Igrzysk Europejskich byli Polacy. Niestety w dzisiejszym półfinałowym spotkaniu lepsi okazali się Bułgarzy, którzy wygrywając w tie-breaku zameldowali się w wielkim finale. Biało-czerwonym do końcowego sukcesu zabrakło niewiele, ale bardziej doświadczony bułgarski team okazał się zbyt wielką przeszkodą do przejścia dla młodych polskich reprezentantów. Podopieczni Andrzeja Kowala zagrają więc o brąz.
Pierwszy półfinał Igrzysk Europejskich rozpoczyna się od skutecznego zagrania Śliwki z lewego skrzydła. W kolejnej akcji punktuje Jeliazkov (1:1). Woicki od razu uruchamia swoich środkowych i nie zawodzi go Kosok. Kilka nieporozumień po polskiej stronie sprawia, że Bułgarzy bardzo szybko wypracowują trzy punkty przewagi (2:5). Pierwsza przerwa techniczna to przewaga po stronie bułgarskiej dzięki skutecznemu atakowi Aleksieva (5:8). Bułgarzy wykorzystują każdą okazję do powiększania swojej przewagi. Przy stanie 5:10 o czas zmuszony jest poprosić Andrzej Kowal. Biało-czerwoni nie wystrzegają się błędów, co pozwala Bułgarom punktować Polaków (5:13). Szkoleniowiec polskiego teamu reaguje więc po raz kolejny na to, co dzieje się na boisku. Wreszcie niemoc przełamuje Śliwka (6:14). Na drugiej przerwie technicznej wysoką przewagę utrzymują bułgarscy siatkarze, prowadząc już 7:16. Sytuacja biało-czerwonych w tym secie wydaje się już beznadziejna (8:18). Pojedynczy blok nie stanowi problemu dla Jeliazkova (9:19). Biało-czerwoni próbują jeszcze zrobić wszystko, by poprawić obraz swojej gry w tej partii (12:21). Pierwsza piłka setowa dla bułgarskiego teamu pada po pewnym ataku Jeliazkova (14:24). Ostatecznie partia inaugurująca to spotkanie kończy się błędem przejścia linii ataku przez Szalpuka (14:25).
Drugą partię atakiem z lewego skrzydła rozpoczyna Bratoev. W kolejnej akcji piłkę w aut posyła Jeliazkov. Obie ekipy bardzo zawzięcie przystąpiły do walki w tej partii (2:3). Dobrze do gry wprowadza się Szymon Romać (3:3). Po skutecznym ataku Dryji ze środka siatki biało-czerwoni prowadzą 5:4. Dobra zagrywka Szalpuka zwiększa przewagę do dwóch oczek. Na pierwszej przerwie technicznej po ataku Śliwki biało-czerwoni prowadzą 8:7. Wykorzystanie kontrataku przez Romacia pozwala podopiecznym Andrzeja Kowala na utrzymanie dwóch punktów przewagi (11:9). Przy stanie 12:9 przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje trener Jeliazkov. Doświadczenie Aleksieva sprawia, że różnica punktowa maleje do jednego oczka (13:12). Bułgarzy bardzo szybko doprowadzają do remisu (14:14). Druga przerwa techniczna to powrót do prowadzenia Polaków po skutecznym bloku na Aleksievie (16:14). Bardzo dobry blok polskiego teamu na Jeliazkovie daje nam osiemnasty punkt (18:15). Cztery punkty więcej na koncie Polaków zmusza trenera bułgarskiego teamu do wykorzystania czasu (19:15). Dobra postawa Śliwki nie daje bułgarskim siatkarzom możliwości na odrobienie strat (21:17). Presja ciążąca na Bułgarach sprawia, że zaczynają popełniać coraz więcej błędów (23:18). Piłka setowa dla Polaków pada po dłuższej wymianie zakończonej przez Szalpuka (24:18). Nerwowa końcówka należy do Szalpuka, który wreszcie kończy partię na korzyść biało-czerwonych (25:19).
Skuteczny Aleksiev i pierwszy punkt w trzecim secie zdobywają Bułgarzy (0:1). Na początku partii więcej szczęścia mają bułgarscy siatkarze (1:3). Dobry atak Śliwki zniwelowany jest jego błędem w polu serwisowym (3:4). Zdecydowanie lepiej dysponowani są w tej części seta Bułgarzy, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzą już 4:8. Trochę niewygodna pika dla Szalpuka, ale młody przyjmujący radzi sobie doskonale (6:8). Od pewnego momentu o dwa punkty lepsi są reprezentanci Bułgarii (9:11). Dobra gra Kosoka na środku siatki i na tablicy wyników pojawia się remis po 11. W tej sytuacji o czas prosi trener Jeliazkov. Spryt Śliwki daje nam 12 punkt. W dalszym ciągu dobrze dysponowany jest Śliwka (14:13). Druga przerwa techniczna to dwa oczka więcej na koncie Bułgarów po ataku Romacia w aut (14:16). Po powrocie na boisko na blok nadziewa się Szalpuk i o czas prosi Andrzej Kowal (14:17). Polacy bardzo szybko zabrali się za odrabianie strat i skuteczna zagrywka doprowadza do remisu (18:18). Przerwę postanawia więc wykorzystać Jeliazkov. Błędy po bułgarskiej stronie i biało-czerwoni w najważniejszej fazie seta prowadzą 20:18. Ostrą wymianę toczą w końcówce oba zespoły (21:21). As serwisowy Bułgarów i tym razem swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Kowal (21:22). Błąd Romacia w ataku daje Bułgarom pierwszą piłkę setową (22:24). Zmagania w tej partii kończą się dobrą zagrywką rywali (22:25).
Po zagrywce Nikolova w siatkę Polacy prowadzą 2:1 w secie numer cztery. Przytomność biało-czerwonych na siatce sprawia, że uzyskują trzy punkty przewagi (4:1). Bezradni na ataki Gotseva ze środka siatki są Polacy, ale tym samym elementem w kolejnej akcji punktuje Dryja (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej polski team ma na swoim koncie trzy punkty przewagi po ataku w aut Jeliazkova (8:5). Przełamanie bułgarskiego bloku przez Śliwkę pozwala zachować trzy punkty przewagi (10:7). Przez polski blok po raz kolejny nie przebija się Jeliazkov (12:9). Blok Bratoeva na Romaciu naprawiony jest skutecznym atakiem Szalpuka (14:11). Druga przerwa techniczna to cztery oczka więcej na koncie biało-czerwonych po asie serwisowym Szalpuka (16:12). Po powrocie na plac gry błąd podwójnego odbicia popełniają Bułgarzy i od razu swoich podopiecznych wzywa do siebie Nikolay Jeliazkov (17:12). Akcja, która mogła wywołać uśmiech na wielu twarzach na szczęście kończy się punktem dla Polaków, a coraz więcej błędów mają przy sobie Bułgarzy (19:13). Przy stanie 19:15 czas wykorzystuje Andrzej Kowal, przygotowując z ekipą kolejne akcje. Piłkę w boisko obok polskiego bloku posyła Jeliazkov, ale po drugiej stronie siatki nie myli się Romać (21:16). Po ataku Grzechnika ze środka siatki i do tie-breaka brakuje biało-czerwonym trzech punktów (22:17). Kilka błędów po polskiej stronie i szybko reaguje Andrzej Kowal (23:20). Nic nie zapowiadało tak nerwowej końcówki (23:22). Piłkę setową daje biało-czerwonym atak Szalpuka (24:22). Jeszcze o przerwę poprosił trener reprezentacji Bułgarii. Zmagania w tej partii kończy Śliwka (25:23).
Rywalizacja w tie-breaku rozpoczyna się od skutecznego ataku Aleksieva. W kolejnej akcji piłkę w siatkę z zagrywki posyła Nikolov (1:1). Po ataku Grzechnika w aut Bułgarzy prowadzą 1:3. Nieskuteczny blok Polaków nie pozwala im na wyrównanie wyniku (3:5). As serwisowy Szalpuka i remis po 5. Szybko przerwę wykorzystuje Nikolay Jeliazkov. Przy zmianie stron Polacy mają na swoim koncie minimalną przewagę po błędzie Valentina Bratoeva w polu serwisowym (8:7). Dłuższa wymiana zakończona zostaje skutecznym blokiem Polaków i o przerwę dla swojego zespołu prosi trener rywali (9:7). W dalszym ciągu pewnymi atakami punkty zdobywa Śliwka (10:8). Dobra postawa Aleksieva sprawia, że na tablicy wyników pojawia się remis po 10 i czas wykorzystuje Andrzej Kowal. Rywale odskakują już na dwa punkty i po raz kolejny czas dla biało-czerwonych (10:12). Błąd Grzechnika w polu serwisowym zbliża Bułgarów do wielkiego finału (11:13). Ten sam błąd Romacia i piłka meczowa dla bułgarskiego teamu (12:14). Ostatecznie po dobrej akcji Aleksieva w finale Igrzysk Europejskich meldują się Bułgarzy (13:15).
Polska – Bułgaria 2:3 (14:25, 25:19, 22:25, 25:23, 13:15)
Składy zespołów:
Polska: Dryja, Kosok, Konarski, Śliwka, Woicki, Szalpuk, Wojtaszek (L) oraz Kędzierski, Romać, Grzechnik;
Bułgaria: Bratoev G., Gotsev, Bratoev V., Jeliazkov, Aleksiev, Nikolov, Bozhilov (L) oraz Dimitrov, Ragin, Chernokozhev;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.