Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2014-08-22 20:05:49 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Belgia wygrywa z Finlandią w meczu sparingowym

Fot.: Magdalena Kudzia

W piątkowy wieczór w Hämeenlinna rozegrano mecz towarzyski pomiędzy reprezentacjami Finlandii i Belgii. W pierwszym z dwóch zaplanowanych starć lepsi okazali się być goście, którzy zwyciężyli 3-0. W dodatkowych partiach, jakie odbyły się po ostatnim gwizdku oficjalnej części sparingu, zespoły podzieliły się wygranymi.

Po wyrównanym początku spotkania goście stopniowo zaczęli wypracowywać sobie przewagę. Skuteczny blok Simon Van De Voorde dał Belgom prowadzenie 7:4, a na przerwę techniczną ekipy zeszły po błędzie Anttiego Siltali w polu serwisowym (5:8). Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo szybko odrabiali straty, po dobrym zagraniu Olliego Kunnariego było już tylko 8:9, a remis biało-niebieskim dał coraz lepiej spisujący się Urpo Sivula (11:11). Kolejne trzy punkty padły łupem przyjezdnych, co zmusiło szkoleniowca kadry Suomi do skorzystania z czasu na żądanie, który nie przyniósł jednak wielkiej poprawy w grze Finów - podczas drugiego time-out'u na tablicy świetlnej widoczny był rezultat 12:16. Dystans między zespołami utrzymywał się, chociaż gospodarze robili wszystko, co w ich mocy, aby nawiązać walkę z rywalami. W samej końcówce rywalizację przedłużył jeszcze Olli Kunnari zdobywając dziewiętnaste "oczko" dla swojej ekipy (19:23). Ostatecznie set zakończył się wygraną Belgów 25:19.

W partii numer dwa przewaga gości była widoczna już od początkowych akcji. Premierowy punkt dla bialo-niebieskich zdobył Konstantin Shumov, lecz miało to miejsce dopiero przy stanie 1:7. Belgowie nawet na chwilę nie zwalniali tempa, mocne zbicie Sama Deroo dało im trzynaste "oczko" (5:13). Do dopingu kibiców w hali Elenia Areena poderwał w końcu Mikko Esko, który postraszył przeciwników zagrywką i posłał cennego asa na 8:13. Na przerwę techniczną drużyny zeszły przy stanie 11:16, a tuż po niej dwa punkty powędrowały na konto Finów, co było początkiem pościgu w ich wykonaniu. Atak Anttiego Siltali zaowocował wynikiem 19:21, a parę chwil później miejscowi mogli cieszyć się z remisu 21:21, którego autorem był Olli Kunnari. W końcowych akcjach szczęście uśmiechnęło się jednak do Belgów. Odsłonę asem serwisowym zakończył Kevin Klinkenberg (22:25).

Dziesięciominutowa przerwa dobrze podziałała na gospodarzy, którzy seta numer trzy otworzyli od ataku środkiem Konstantina Shumova oraz punktowej zagrywki Mikko Esko (2:0). Pomimo małych problemów Finom udało się przez dłuższą chwilę utrzymać prowadzenie, w czym duża zasługa skutecznych akcji Anttiego Siltali (5:3). Tuż przed time-out'em Belgowie doprowadzili do wyrównania, lecz podczas samej przerwy minimalnie lepsi znów byli miejcowi siatkarze - ósme "oczko" biało-niebieskim dał Jukka Lehtonen. Ekipa 'Red Dragons' nie zwalniała tempa, jednak wciąż musiała gonić rywali. Ważny punkt dla reprezentacji Suomi zdobył Olli Kunnari, a swojego trzeciego asa w tym spotkaniu posłał Mikko Esko (12:10). Podopieczni trenera Dominique'a Baeyensa nie zrazili się również takim rozwojem wydarzeń i błyskawicznie odwrócili sytuację pod siatką - podczas drugiej przerwy technicznej to na ich koncie były dwa "oczka" przewagi (14:16). Ogromną pracę w szeregach gości wykonywał szalejący w ataku Frank Depestele, który był autorem dziewiętnastego punktu dla Belgów (14:19). Proste błędy popełniane przez Finów uniemożliwiały im jakiekolwiek odrabianie strat, co z każdą kolejną wymianą przybliżało przyjezdnych do zwycięstwa w całym meczu. 'Czerwone Smoki' wygrały tę partię wynikiem 25:17 i tym samym spotkanie 3-0.

Po zakończeniu oficjalnej części meczu trenerzy obu ekip zdecydowali się na rozegranie dwóch dodatkowych setów. Szkoleniowiec biało-niebieskich desygnował na boisko nieco zmieniony skład - pod siatką pojawili się od pierwszych piłek Mikko Oivanen, Eemi Tervaportti, Tommi Siirilä i Olli-Pekka Ojansivu. Rezerwowi pokazali się z dobrej strony i szybko wypracowali kilkupunktowe prowadzenie, które utrzymywali bez większych problemów (11:5, 14:9). Belgowie kompletnie nie potrafili sobie poradzić ze zdecydowanie lepiej grającymi przeciwnikami i po udanej akcji blokiem to biało-niebiescy triumfowali 25:14.

Kolejny set przyniósł następną zmianę - swoją szansę otrzymał także Eemeli Kouki. Sama gra była znacznie bardziej zacięta i wyrównana, chociaż na starcie odsłony to gospodarze wciąż zdawali się kontrolować sytuację na parkiecie. Po przerwie technicznej role odwróciły się i to Belgowie objęli prowadzenie 11:9. Przy stanie 14:16 asa serwisowego posłał Bram Van Den Dries, co sprawiło, że Finowie zerwali się do walki. Miejscowi szybko doprowadzili do remisu, lecz długo nie mogli się nim cieszyć. Po raz kolejny proste błędy uniemożliwiły podopiecznym trenera Tuomasa Sammelvuo utrzymanie wysokiego poziomu gry i dały Belgom wygraną 25:20.


Finlandia - Belgia 0:3 (19:25, 22:25, 17:25) + 25:14, 20:25

Finlandia: Esko, Siltala, Sivula, Kunnari, Shumov, Lehtonen, Kerminen (libero) oraz Tervaportti, Ojansivu, Oivanen Mi., Siirilä.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane