Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2014-06-08 17:00:32 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LE, K.: Podział punktów w Wałbrzychu

Fot.: CEV

Kolejny raz sprawdziło się powiedzenie, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3. Greczynki po dwóch zwycięskich setach były już o krok od trzech punktów w dzisiejszym spotkaniu. Na ich nieszczęście następne partie koncertowo rozegrały Polki. Tie-break, to już całkowita dominacja gospodyń, o czym świadczy wynik 15:4.

Spotkanie znakomicie rozpoczęły Polki (5:2), jednak rywalki wykorzystując chwilę dekoncentracji na pierwszej przerwie technicznej objęły prowadzenie 5:8. Na szczęście ataki Zaroślińskiej pozwoliły doprowadzić do remisu 8:8. "Swoje" w polu serwisowym zrobiła Kąkolewska, dzięki czemu nasze reprezentantki ponownie mogły odskoczyć Greczynkom (12:8). Kolejne akcje również należały do "biało-czerwonych" (16:9). Trener Kalamazidis starał się ratować sytuacje prosząc o czas, ale niewiele to zmieniało. Powoli wszystko zaczęło wskazywać, że powtórzy się sytuacja z Milicza. W decydującej fazie seta przyjezdne zaczęły powoli odrabiać straty (20:17). Po autowym zagraniu Kaczorowskiej na tablicy ukazał się wynik 22:22. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały reprezentantki Grecji i to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa 23:25.

Pierwsze minuty drugiej partii mogły zapowiadać wielkie emocje. Zacięta walka o każdy punkt skutkowała tym, że trudno było odskoczyć rywalkom. Dopiero przed przerwą techniczną Polkom udało się wyjść na prowadzenie 8:5. Po powrocie na boisko początkowo wszystko układało się po myśli gospodyń (10:5). Niestety kolejny raz zdarzył się chwilowy problem ze skończeniem własnej akcji. Cierpliwe Greczynki spokojnie wykorzystywały kontry, niwelując tym samym straty (12:13). W odpowiednim momencie "odpaliła" Paszek. Jej ataki oraz zagrywki pozwoliły odskoczyć przyjezdnym na trzy "oczka" (16:13). Wkraczając w decydującą fazę seta gra ponownie się wyrównała (19:19). Każdy z zespołów miał szansę na wygraną, jednak w ważnych momentach przydarzały się błędy (22:19, 23:23). Ostatecznie minimalnie lepsze okazały się reprezentantki Grecji, które zwyciężyły 26:28.

Dwa przegrane sety podziałały bardzo mobilizująco na "biało-czerwone", które popełniając mniej błędów objęły prowadzenie 7:1. Korzystny wynik pozwolił na zmiany w naszych szeregach. Wprowadzone zawodniczki szybko odnalazły się na boisku i utrzymywały dobry poziom. Greczynki natomiast zgubiły gdzieś, to co niedawno prezentowały (10:5). Kolejny raz mogliśmy liczyć na dobrą zagrywkę Paszek. Za jej sprawą udało się dołożyć kolejne "oczka" zbliżające do wygranej w tej partii (16:10, 18:12). W greckim zespole ciężar gry na swoje barki wzięła Giota. W pojedynkę jednak ciężko jest walczyć z dobrze grającym przeciwnikiem (21:16). Ostatecznie wynik ustalił autowy atak przyjezdnych, które przegrały 25:19.

Początek czwartej odsłony spotkania był dość wyrównany (4:5). Dobra gra Kaliszuk oraz Połeć szybko odwróciła wynik na korzyść Polek (8:5). Niestety i tym razem zespoły nie ustrzegły się prostych błędów (11:7). As Kaczorowskiej sprawił, że na drugiej przerwie technicznej "biało-czerwone" prowadziły już 16:10. Kluczem do sukcesu w tym secie niewątpliwie była zagrywka, którą nasze reprezentantki straszyły swoje rywalki. Silny serwis Sikorskiej dał 21 punkt (21:11). Nic nie było już w stanie odebrać zwycięstwa podopiecznym trenera Makowskiego. Ten set skończył się wynikiem 25:16, a więc o losach spotkania zdecydować musiał tie-break.

Decydującego seta genialnie rozpoczęły gospodynie, które za sprawą Sikorskiej objęły prowadzenie 3:0. Natychmiast o czas poprosił trener Kalamazidis. Na niewiele się to zdało, bo dominacja naszych zawodniczek była coraz bardziej widoczna (6:1). Greczynki kompletnie nie istniały w tej partii. Brak kończących ataków automatycznie przekładał się na lawinowo tracone punkty (12:2). Ostatnie słowo w meczu należało do Kaczorowskiej, która skutecznym plasem dała zwycięstwo 15:4, a w całym spotkaniu 3:2.

Polska - Grecja 3:2 (23:25, 26:28, 25:19, 25:16, 15:4)

składy zespołów:

Polska:
Wołosz, Zaroślińska, Połeć, Kąkolewska, Kaczorowska, Smarzek, Durajczyk (libero) oraz Kajzer, Kaliszuk, Paszek, Sikorska, Wójcik

Grecja: Kiosi, Chantava, Giota, Christodoulou, Strantzali, Lamprinidou, Artakianou (libero) oraz Dioti, Konstantinidou, Papafotiou, Kavvadia

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane