Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2012-05-19 22:22:23 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna / somosvoley.com

Javier Weber: To efekt naszej czteroletniej pracy

Fot.: FIVB

- Jestem niezmiernie zadowolony. Najtrudniejszym wyzwaniem, z jakim musieliśmy się zmierzyć była kontrola nad presją, nerwami i niepokojem. Nasz awans to efekt czteroletniej pracy, którą przyszło nam pokazać na przestrzeni trzech dni - powiedział w kontekście zwycięstwa w turnieju preolimpijskim w Almirante Brown trener Argentyny, Javier Weber.

Już wkrótce reprezentację Argentyny czekają pierwsze mecze tegorocznej Ligi Światowej. O zwycięstwo w grupie D zespół trenera Webera powalczy z Bułgarią, Niemcami i Portugalią. Do hali Fraport Arena, gdzie rozegrane zostaną pierwsze pojedynki, Argentyńczycy udadzą się w znakomitych nastrojach. Jak wiadomo już od kilku dni, Argentyny nie zabraknie na Olimpiadzie w Londynie. Po cenny bilet na Igrzyska siatkarze Javiera Webera sięgnęli wygrywając turniej w Almirante Brown. Pierwszego dnia zawodów rywalami Argentyńczyków byli zawodnicy z Chile. Mecz zakończył się gładką wygraną gospodarzy 3:0 (25:16, 25:13, 25:14). Równie przekonujące zwycięstwo Argentyńczycy odnieśli kolejnego dnia turnieju. Tym razem ich przeciwnikiem była dowodzona przez trenera Dileo kadra Kolumbii.

Trzeciego dnia imprezy w hali Polideportivo Municipal de Almirante Brown Argentyna zmierzyła się z Wenezuelą. Pierwsze dwa sety rozstrzygnęły się stosunkowo szybko, wygranymi zespołu Webera do dziewiętnastu. Znacznie więcej emocji towarzyszyło trzeciej partii, która zakończyła się dopiero po zaciętej walce na przewagi, wynikiem 29:27. Na siatce wyróżniał się przyjmujący - Facundo Conte, zdobywca 14 punktów, o dwa mniej zapisał Wenezuelczyk Luis Arias. Swoimi wrażeniami z tego meczu podzielił się Alexis González: - Wenezuela to zawsze trudny przeciwnik. Nie zmienia to faktu, że zagraliśmy przeciwko niej dobrze. Głównym bohaterem ostatniej partii były nerwy... Chciałbym podziękować młodszym kolegom - są częścią tego sukcesu - powiedział urodzony w Buenos Aires siatkarz, występujący na pozycji libero.

Podobne odczucia po wygranej z Wenezuelą miał kapitan zespołu Argentyny, Rodrigo Quiroga: - Mimo rezultatu 3:0, był to dla nas mecz pełen nerwów. Musieliśmy wyjść na parkiet, zostawiając wszystko inne na boku. W ostatnim secie ta sztuka się nie udała, jednak przezwyciężyliśmy problemy. W takich turniejach jak ten - trwających tak krótko, a tak bardzo intensywnych, zawsze gra się trudno. Trzeba być dobrze przygotowanym na czas zawodów, zwłaszcza jeśli chodzi o stronę mentalną - podkreślił Quiroga. Słów opisujących zadowolenie z wywalczonego w tych warunkach awansu brakowało Luciano De Cecco. - Trudno jest wytłumaczyć, co czuje się w takim momencie. Ja czuję zadowolenie, że zrealizowaliśmy marzenie o awansie. Teraz czas, aby nacieszyć się tym, wierząc, że ten rok będzie dla nas piękny - skwitował rozgrywający.

Radości ze zdobytego biletu na Igrzyska Olimpijskie w Londynie nie ukrywał też środkowy reprezentacji biało-błękitnych, Pablo Crer: - Jestem szczęśliwy z powodu awansu. Spełniło się nasze marzenie o Igrzyskach. To coś niesamowitego - powiedział krótko 22-letni Crer. Wtórował mu trener kadry Argentyńczyków, Javier Weber: - Jestem niezmiernie zadowolony. Najtrudniejszym wyzwaniem, z jakim musieliśmy się zmierzyć była kontrola nad presją, nerwami i niepokojem. Czuję dumę względem tej ekipy - wyznał Weber, jednocześnie przypominając: - Nasz awans to efekt czteroletniej pracy, którą przyszło nam pokazać na przestrzeni trzech dni. Cieszymy się, że udało nam się uzyskać kwalifikację na imprezę, w której wziąć udział pragnie każdy sportowiec - stwierdził na zakończenie swej wypowiedzi argentyński szkoleniowiec.


* Opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane