Reprezentacje | 2012-05-01 13:52:38 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB
- Nasza grupa - to grupa śmierci. Najciekawsze jest to, że wszystkie siedem zespołów zarezerwowało loty na 7 maja, czyli wszystkie z nich przyjechały do Ankary po zwycięstwo - mówił trener Alojzy Świderek w poniedziałek - dzień przed rozpoczęciem walki o olimpijską kwalifikację. Dziś Biało-Czerwone rozpoczynają turniej, stanowiący dla nich ostatnią szansę na występ w tegorocznych Igrzyskach. W stolicy Turcji czeka tylko jeden bilet do Londynu.
Późnym, poniedziałkowym wieczorem odbyło się spotkanie ze szkoleniowcami zespołów uczestniczących w tureckich kwalifikacjach. Obecny był również prezydent Europejskiej Federacji Siatkówki (CEV), André Meyer, który osobiście obejrzy w Ankarze kilka pierwszych meczów. Na trybunach siatkarskiej hali Başkent spodziewani są też przewodniczący federacji narodowych.
Jedyną europejską drużyną, która już w Pucharze Świata zapewniła sobie udział w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich, jest reprezentacja Włoch - stąd tak imponująco silny skład zespołów w europejskich kwalifikacjach.
Głównymi kandydatkami z Grupy A do awansu do półfinałów turnieju w Ankarze są gospodynie - Turczynki, oraz Niemki, które zajęły odpowiednio trzecie i drugie miejsce na mistrzostwach Europy w roku ubiegłym. Ale nawet te wyniki nie gwarantują bezproblemowego przejścia fazy grupowej w pojedynkach z Bułgarią i Chorwacją - zespołami zawsze gotowymi sprawić niespodziankę.
- Myślę, że Turcja jest faworytem, gdyż grać będzie w swojej ojczyźnie i może liczyć na wsparcie wielu tutejszych kibiców. Miałem względem tego turnieju duże oczekiwania, ale dwie z moich zawodniczek wykluczone są ze składu ze względów zdrowotnych; kolejne dwie również nie mogły przyjechać - przyznaje szkoleniowiec reprezentacji Chorwacji, Damir Jurko. Jego opinię, choć tylko po części, podziela trener kadry narodowej Niemiec, Giovanni Guidetti: - Sądzę, że Rosjanki są faworytkami, ponieważ zagrają tym samym składem, który wywalczył mistrzostwo świata... I Turczynki, ponieważ niemal wszystkie z nich grały ze sobą w ciągu całego sezonu. Każda z naszych reprezentantek przybyła na zgrupowanie z innej ligi, w innym czasie i pierwszy wspólny trening odbyliśmy 23 kwietnia. Ale to nie wymówka, jesteśmy gotowi i bardzo zmotywowani do walki o bilet do Londynu.
- Ten turniej będzie bardzo ciężki dla wszystkich zespołów. My postaramy się zagrać możliwie najlepiej - dodaje Marco Aurelio Motta, pierwszy trener reprezentacji Turcji. Białej flagi nie wywiesza również opiekun kadry Bułgarii, Marcello Abbondanza: - Poziom jest bardzo wysoki i wygranie przepustki do Londynu zapowiada się bardzo trudno dla każdego, szczególnie dla drużyn takich jak my i Chorwacja, ale jesteśmy tu, by pokazać się z jak najlepszej strony i utrudnić grę każdemu z naszych przeciwników.
Obecne mistrzynie świata, Rosjanki, aby znaleźć się w Ankarze, niespodziewanie musiały przebrnąć przez rundę prekwalifikacyjną, ale wśród przybyłych do stolicy Turcji, miejsce znalazły jedne z najlepszych na świecie siatkarek. W Grupie B rozpoczynającego się turnieju kwalifikacyjnego, podopieczne trenera Siergieja Owczynnikowa zmierzą się z mistrzyniami Europy - Serbkami, oraz z tradycyjnie mocnymi Polkami i Holenderkami.
- Nasza grupa - to grupa śmierci. Będzie trudno, ale to nie szkodzi, ponieważ my wygramy. Najciekawsze jest to, że wszystkie siedem zespołów zarezerwowało loty na 7 maja. To znaczy, że wszystkie z nich przyjechały tu po zwycięstwo - w mocnych słowach określił swoje oczekiwania względem tureckich kwalifikacji szkoleniowiec biało-czerwonej ekipy, Alojzy Świderek. Nieco skromniej wyraził się niedawno powołany selekcjoner holenderskiej kadry, Gido Vermeulen: - Jesteśmy zachwyceni pobytem w Ankarze i korzystamy z gościnności tureckiej federacji. Cieszymy się z dobrej organizacji, która daje nam szansę na pokazanie naszej najlepszej gry.
Mimo, że Serbia znajduje się w gronie czołowych kandydatów do zdobycia olimpijskiego paszportu, jej pierwszy szkoleniowiec, Zoran Terzić, jako faworytów wskazuje Rosję i Turcję. - Rosja jest najbardziej prawdopodobnym zwycięzcą i, oczywiście, Turcja, która zagra na własnym terenie w bardzo miłej atmosferze. Na pewno wszystkie inne zespoły, łącznie z nami, będą próbowały zająć pierwsze miejsce, ale będzie to bardzo trudne. Manager rosyjskiej reprezentacji, Andrey Erkhov, umniejsza nieco rolę mistrzyń świata jako faworytek turnieju: - Wszystkie drużyny mają równe szanse. Nie dysponowaliśmy odpowiednią ilością czasu na przygotowania, gdyż mistrzostwa Rosji zakończyły się 13 kwietnia. Mamy w składzie kilka doświadczonych zawodniczek, ale wszystkie nasze siatkarki są równie ważne dla osiągnięcia sukcesu zespołowego.
* Opracowała Magdalena Bojdo - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.