Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2012-04-30 17:58:09 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna

Kaliski akcent w reprezentacji siatkarek

Fot. Michał Sobczak

Od kilku lat stanowi o sile młodzieżowych reprezentacji Polski, a jej wspaniałą postawę na imprezach rangi mistrzowskiej i nietuzinkowe umiejętności dostrzegł selekcjoner kadry narodowej siatkarek, Alojzy Świderek. Mowa o niespełna 18-letniej środkowej Ewelinie Janickiej, wychowance MKS Calisia Kalisz, która znalazła się w 30-osobowym składzie reprezentacji seniorek na sezon 2012.

Powołanie do seniorskiej kadry Polski to z pewnością dla Ciebie ogromne wyróżnienie. Jak na to zareagowałaś i czy spodziewałaś się, że nastąpi to w tym sezonie?

- Nie spodziewałam się powołania do pierwszej reprezentacji tak szybko. Rzeczywiście, jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Nie liczyłam na to, że zyskam uznanie w oczach selekcjonera kadry seniorek, więc tym bardziej cieszę się niezmiernie, że znalazłam się w powołanej trzydziestce.

Ostatnią kaliszanką w narodowej kadrze była Anna Witczak, która pracowała z selekcjonerem Alojzym Świderkiem, gdy ten trenował kaliskie Winiary. Miałaś już okazję poznać tego szkoleniowca i czy wiesz, czego on może wymagać od kadrowiczek?

- Trener Świderek często bywał u nas na treningach w Sosnowcu, gdzie śledził nasze poczynania, zaangażowanie, progres formy i rozwój umiejętności. Występował on jednak tylko w roli obserwatora, ale udzielał jednocześnie cennych wskazówek, które procentują.

Nieco wcześniej w tym roku, wraz z kadrą juniorek wywalczyłaś awans do sierpniowych Mistrzostw Europy. Jak oceniasz swój występ w turnieju eliminacyjnym na Białorusi?

- Najważniejszy jest awans uzyskany przez nasz zespół, który zagrał równo i na bardzo wysokim poziomie. Wygrałyśmy dzięki zespołowości, a nie grze pojedynczych zawodniczek. Wiedziałyśmy o co walczymy, miałyśmy tylko jeden cel, który w pełni zrealizowałyśmy.

Mistrzostwa Europy Juniorek odbędą się w tureckiej Ankarze, gdzie już w ubiegłym roku miałaś okazję grać zarówno na ME, jak i MŚ kadetek. Uważasz, że uda się poprawić piąte miejsce, jakie zajęłyście przed rokiem w kadetce?

- Myślę, że poziom rozgrywek juniorskich będzie znacznie wyższy niż przed rokiem w kadetce. Do rywalizacji dojdzie kilka zespołów nieobecnych na poprzednich mistrzostwach, chociażby zawsze silne Rosjanki. Zrobimy jednak wszystko, co w naszej mocy, by poprawić ten rezultat z roku ubiegłego, a czy się uda - czas pokaże.

W ostatnich dniach uczestniczyłaś w turnieju finałowym Mistrzostw Polski Juniorek. Wraz z Pałacem Bydgoszcz zdobyłaś wicemistrzostwo kraju. Twoja ocena tych zawodów?

- Przegrałyśmy w finale z Gedanią Gdańsk, która zagrała bardzo dobre spotkanie. Rywalki prezentowały się odważnie i niemal bezbłędnie w ataku. Wszystkie zespoły, które znalazły się w półfinałach mistrzostw, reprezentowały najwyższy siatkarski poziom. Za największą sensację zawodów uważam brak Sparty Warszawa w walce o medale.

Twoja przygoda z bydgoskim zespołem potrwa dłużej niż tylko do końca obecnego sezonu?

- Na chwilę obecną, moja przygoda z klubem z Bydgoszczy potrwa do momentu ukończenia przeze mnie Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu, czyli jeszcze rok. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda nam się poprawić tegoroczny wynik w MP juniorek.

Masz już plany na dalszy etap siatkarskiej kariery?

- Jeśli chodzi o moją przyszłość, to nie wybiegam w nią tak daleko i skupiam się tylko na tym, co czeka mnie w najbliższym czasie.

Wiem, że jesteś w stałym kontakcie z Twoim pierwszym trenerem, Danielem Przybylskim, który aktualnie pracuje z młodzieżowymi zespołami Ambera. Śledzisz na bieżąco to, co dzieje się w kaliskiej siatkówce i czy liczysz, że w najbliższym czasie ponownie zagości tutaj drużyna w rozgrywkach seniorek?

- Oczywiście, na bieżąco śledzę poczynania młodych zawodniczek Ambera. W obecnym sezonie zespół młodziczek zaszedł już naprawdę daleko w Mistrzostwach Polski i mam nadzieję, że dojdzie do wielkiego finału w rozgrywkach centralnych. Co do powrotu drużyny seniorskiej w grodzie nad Prosną, potrzebne jest zainteresowanie i wsparcie finansowe ze strony władz samorządowych, a obecnie tego brakuje. Nie widzę więc możliwości, by w najbliższym czasie znów funkcjonował w Kaliszu zespół ligowy.


* Rozmawiał Michał Sobczak (przegladligowy.com / Nowe Fakty Kaliskie)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane