Reprezentacje | 2010-09-02 14:34:42 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
Rosjanie od zawsze uważali się za lepszych, Polacy zaś mieli kompleks Wielkiej Rosji, a każdy pojedynek ze Sborną traktowany był jak święta wojna. Pycha Rosjan była o tyle uzasadniona, że faktycznie wygrać z nimi zdarzało się nam bardzo rzadko, oni zaś wielokrotnie eliminowali naszą reprezentację z udziału w różnej rangi turniejach.
Jeżeli udawało nam się w ostatnich kilkunastu latach wygrywać ze Sborną, to były to zazwyczaj pojedyncze mecze drugorzędnej rangi. Tak było aż do roku 2006, kiedy to na mistrzostwach świata w Japonii, po raz pierwszy od lat, udało nam się wygrać z Rosjanami mecz o naprawdę wysoką stawkę. W dramatycznym pojedynku drugiej rundy turnieju Polacy, przegrywając wcześniej 0:2, pokonali Rosjan w tie-breaku, otwierając sobie tym samym drzwi do walki o medale. Od tego czasu przełamana została bariera psychologiczna i zwycięstwa nad Rosją przestały być czymś niezwykłym. Inna sprawa, że w ostatnich latach Sborna, będąc zazwyczaj jednym z faworytów, ma problemy z ukończeniem jakiegokolwiek turnieju na miejscu medalowym. Co roku przed kolejnymi sezonami słyszymy buńczuczne głosy płynące od naszych wschodnich sąsiadów, że w tym roku, z (kolejnym) nowym trenerem Rosjanie zamierzają wrócić do wielkiej siatkówki. Jak będzie w tym sezonie?
Rosjanie właśnie kończą pierwszy etap przygotowań do mistrzostw świata. - Jak dotąd nasze przygotowania przebiegają bardzo dobrze. Pierwszy etap treningów spędziliśmy w Anapie, nad Morzem Czarnym, w bardzo dobrze wyposażonym centrum sportowym Federacji Rosyjskiej – relacjonuje szkoleniowiec „Sbornej”, Daniele Bagnoli.
Przed Rosją teraz bardzo pracowity okres. Podczas gdy wiele drużyn narodowych ma już za sobą kilka sparingów, Sborna dopiero teraz zaczyna cykl meczów towarzyskich. - Zaczynamy grać trochę później niż inne reprezentacje, ale wydaje mi się, że potrzebowaliśmy dobrego treningu siłowego – tłumaczy Bagnoli. "Na pierwszy ogień" już w piątek i sobotę pójdą podopieczni Raula Lozano, czyli reprezentacja Niemiec. - Mecze z Niemcami mają nam pomóc w bardziej technicznych sprawach. Potem weźmiemy udział w turnieju w Belgradzie, gdzie spotkamy się z zespołami Serbii, Bułgarii i Kuby. Na sam koniec przygotowań wrócimy do Moskwy, a przed mistrzostwami będziemy jeszcze przez trzy dni trenować z drużyną Włoch.
* rozmawiała Iwona Gąsior
** więcej w serwisie Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.