Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2017-06-16 20:20:54 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Piotr Gruszka: Docelową imprezą sezonu są mistrzostwa Europy

Fot.: Magdalena Kudzia

Biało-czerwoni przegrali 0:3 z Rosją na inaugurację „polskiego” weekendu Ligi Światowej i mocno skomplikowali sobie drogę do Final Six. Co się stało z Polakami, że nie podjęli walki z drugim garniturem Sbornej? Odpowiedź próbuje znaleźć II trener naszej reprezentacji.

PLUSLIGA.PL: Dość niespodziewanie Polacy przegrali z Rosją 0:3. Bardziej niż wynik zdziwiła bierna postawa naszych siatkarzy. Jak to wytłumaczyć?
PIOTR GRUSZKA: Wiedzieliśmy, że Rosjanie dysponują dużym potencjałem fizycznym, ale chyba nie spodziewaliśmy się, że zaprezentują się aż tak dobrze. Zagrali dobrze praktycznie w każdym elemencie, a my nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć. Mieliśmy problem z blokiem i z obroną, co przełożyło się także na nasz atak. Nie mieliśmy zbyt wielu kierunków w ataku, było zbyt mało agresji. To wszystko zazębiło się tak negatywnie, że w każdym elemencie mieliśmy problemy, by rywalizować z Rosjanami.

Sądzi pan, że naszych siatkarzy sparaliżowała presja? Wiadomo było, że aby awansować do Final Six bez oglądania się na rywali, trzeba wygrać wszystkie trzy mecze w Polsce.
- O jakiej presji my mówimy? Z presją nie zdążyliśmy się jeszcze zderzyć. O takim uczuciu można mówić grając finał, albo ważny mecz decydujący o być albo nie być na przykład na mistrzostwach świata. Przede wszystkim, nie mieliśmy siatkarskich argumentów. Rosjanie grali prostą, schematyczną, ale bardzo skuteczną siatkówkę, parametry fizyczne zrobiły różnicę nie tylko w polu serwisowym, ale też na siatce.

To pana 15. Liga Światowa w karierze, ale pierwsza z perspektywy trenerskiej ławki. Jaka jest ta perspektywa?
- Ogólnie mówiąc, jest w porządku, praca mi się podoba. Jest inaczej niż w klubie, bo przede wszystkim jestem dużo spokojniejszy, inaczej oglądam mecz, więcej analizuję. Nie skupiam się nad emocjonalną stroną wydarzeń. Oczywiście, widzę co się dzieje, ale mam inne zadania do wykonania w trakcie meczu. Znając chłopaków i boisko, czasami podpowiadam im, dzielę się spostrzeżeniami ze swojej perspektywy.

* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane