Liga Światowa | 2016-06-24 18:59:33 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Reprezentanci Francji drugi weekend z Ligą Światową rozpoczynają pewną wygraną nad Rosją. Trójkolorowi nie stracili w tym spotkaniu seta, jednak zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Gracze Sbornej mogą żałować drugiej partii, gdzie mogli przedłużyć swoje szanse na trzy punkty. Najlepszymi zawodnikami w swoich drużynach byli: Antonin Rouzier (21 pkt.) oraz Dmitriy Muserskiy (13 pkt.).
Pierwsze spotkanie w łódzkiej Atlas Arenie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (4:4, 6:6). Na pierwszą przerwę techniczną z minimalną przewagą schodzą Francuzi (7:8). Skuteczne bloki Rosji sprawiają, że po powrocie na boisko odskakują oni rywalom na dwa "oczka" (12:10). Trójkolorowi bardzo szybko odpowiadają i po kontrze Tillie doprowadzają do remisu 14:14. Od tego momentu zespoły ponownie toczą wyrównany bój (16:15, 18:19). Po francuskiej stronie do głosu coraz śmielej dochodzi Ngapeth, dzięki czemu on i jego koledzy wychodzą na prowadzenie 18:20. W decydującym momencie mistrzowie Europy prezentują się zdecydowanie lepiej niż swoi rywale (20:23). Seta autowym atakiem kończy Poletaev. Francuzi wygrywają 22:25.
Kolejna odsłona spotkania początkowo toczyła się podobnie jak pierwsza (3:4). Siatkarze z Francji dość szybko przerywają taką "zabawę" i po asie serwisowym Toniuttiego odskakują na trzy "oczka" (8:5). Po przerwie technicznej Trójkolorowi stopniowo zwiększają swoje prowadzenie (9:11, 9:14). Trener Alekno chcąc powstrzymać rywali dokonuje pierwszych zmian w składzie. W miejsce Divisa pojawia się Markin. Rosjanie po chwili budzą się z chwilowego letargu (11:16). Francuzi jednak bardzo szybko im odpowiadają (12:19). Nadzieje na odwrócenie wyniku w rosyjskie serca wlewa Poletaev (14:19). Tym razem w chwilowy dołek wpadli podopieczni trenera Tillie (17:20). Kolejne błędy jego zawodników sprawiają, że na tablicy mamy remis 21:21. Od tego momenty zespoły zaczynają walczyć punkt za punkt (23:23, 28:28, 34:34). Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują Francuzi, którzy po skutecznym ataku Ngapetha wygrywają 34:36.
Pierwsze minuty trzeciego seta to szarpana gra po obu stronach siatki. Po chwili Rosjanie opanowują emocje i dzięki kiwce Kliuki wychodzą na prowadzenie 7:4. Francuzi nie pozwalają rywalom długo cieszyć się z korzystnego wyniku (9:8). Skutecznie Rouzier i mamy remis 10:10. Od tego momentu na boisku zaczynają dominować mistrzowie Europy (11:13, 13:16). Punktowy blok Volvicha sprawia, że gracze Sbornej mają jeszcze szansę na odwrócenie wyniku (17:18). Ich rywale szybko wychodzą z chwilowego dołka, ponownie powiększając przewagę (18:21, 19:23). Zwycięstwo Trójkolorowych pewnym zagraniem przypieczętowuje Rouzier. Francuzi wygrywają 20:25, a całe spotkanie 0:3.
Rosja – Francja 0:3 (22:25, 34:36, 20:25)
Składy zespołów:
Rosja: Muserskiy, Kliuka, Poletaev, Volvich, Divis, Grankin, Verbov (libero) oraz Markin, Kovaliov, Volkov
Francja: Rouzier, Ngapeth, Tillie, Le Roux, Le Goff, Toniutti, Grebennikov (libero) oraz Marechal, Pujol
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.