Liga Światowa | 2016-06-19 18:09:38 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Przebudowany team Stefana Antigi pożegnał się z turniejem w Kaliningradzie przegraną z reprezentacją Serbii. Team prowadzony przez Nikolę Grbica, z racji braku kwalifikacji olimpijskiej, Ligę Światową traktuje priorytetowo. Serbowie pokazali dziś dużo dobrej siatkówki, wykorzystując każdy drobny błąd po polskiej stronie siatki. Kolejny turniej biało-czerwoni rozegrają w Łodzi.
Już na początku spotkania obie drużyny serwują nam nieco dłuższą wymianę, która kończy się blokiem na Atanasijevicu (0:1). W kolejnej partii serbski atakujący szybko się rehabilituje (1:1). Dobrze funkcjonuje polski blok, przytrzymując atak Kovacevica (1:3). Od pewnego momentu po polskiej stronie siatki utrzymują się dwa punkty przewagi nad rywalem (3:5). Do remisu doprowadza skuteczny atak Lisinaca ze środka siatki (7:7). Pierwsza regulaminowa przerwa to minimalna przewaga biało-czerwonych (7:8). Po powrocie na plac gry zablokowany zostaje Konarski (8:8), a po raz kolejny punktuje były atakujący bełchatowskiej Skry (9:8). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym (10:10). Trwa zacięta walka punkt za punkt (11:11). Piłki w kontrataku nie wykorzystuje Szalpuk, posyłając ją po antence (12:11). Długa akcja zwieńczona zostaje widowiskowym atakiem Lisinaca (15:13). Na drugiej przerwie technicznej dwa oczka przewagi mają na swoim koncie Serbowie po zatrzymaniu blokiem Konarskeigo (16:14). Wznowienie gry to kolejny punktowy blok serbskich siatkarzy, tym razem na Bednorzu (17:14). Błędy po polskiej stronie siatki zmuszają Stefana Antigi do wykorzystania przysługującej mu przerwy (19:15). Swoich środkowych uruchamia Łomacz i punktuje Bieniek (20:18). Po drugiej stronie siatki swoje umiejętności w ataku pokazuje ponownie Atanasijević (21:18). Blok Lisinaca i ponownie o czas prosi szkoleniowiec polskiej ekipy (18:22). Piłka setowa dla Serbów pada po błędzie Polaków (24:19). Partia kończy się zepsutą zagrywką Woickiego (25:20).
Pierwszy punkt w drugiej partii zdobywają Serbowie, zaskakując nieco polskich obrońców (1:0). Szalona akcja zakończona zostaje przez Atanasijevica, a asa serwisowego dokłada Nikić (3:0). W tej sytuacji błyskawicznie o czas zmuszony jest poprosić Stefan Antiga. Serbowie są bezlitośni i zdobywają punkty z mogłoby się wydawać beznadziejnych sytuacji (4:0). Atak Stankovica w aut znacznie niweluje różnice punktowe (5:4). Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty przewagi po serbskiej stronie siatki dzięki wykorzystaniu błędu w przyjęciu Polaków przez Nikica (8:5). Pomimo najszczerszych starań Polaków, w dalszym ciągu w lepszej sytuacji sa serbscy siatkarze (10:7). Podopieczni trenera Grbica wykorzystują każde, nawet najdrobniejsze potknięcie biało-czerwonych i przy stanie 12:7 reaguje trener Antiga. Wreszcie blokiem zatrzymany zostaje Atanasijević, ale bezbłędny pozostaje Lisinać (13:9). Polaków w dalszym ciągu pogrążają błędy własne, których nie są w stanie wyeliminować ze swojej gry (15:9). Druga regulaminowa przerwa to aż siedem punktów różnicy na korzyść serbskiego teamu po nieudanym przyjęciu w ekipie biało-czerwonych (16:9). Niemoc Polaków stara się przełamać Szalpuk skutecznym atakiem z prawego skrzydła (17:10). Biało-czerwoni próbują jeszcze poprawić sobie nieco sytuacje w tej partii i ze środka punktuje Bieniek (19:14). O pierwszą przerwę prosi Nikola Grbić. Po ataku Bednorza w aut, Serbowie są już tylko o cztery oczka od zapisania kolejnej partii na swoją korzyść (21:14). Piłkę setową przynosi skuteczny atak Nikica (24:15). W końcówce o kolejny czas dla swojej ekipy zmuszony jest poprosić szkoleniowiec serbskiego teamu (24:19). Partia kończy się atakiem Atanasijevica (25:20).
Skuteczny atak Lisinaca ze środka siatki otwiera trzecią partię (1:0). Kolejny punkt dla Serbów dokłada Kovacević atakiem z lewego skrzydła (2:0). Blok rywali obija Konarski, zdobywając tym samym pierwszy punkt dla biało-czerwonych (2:1). Na początku partii serbski team wypracowuje sobie dwa punkty przewagi (5:3). Pierwsza przerwa techniczna to trzy oczka więcej na koncie Serbów (8:5). Wznowienie gry to utrzymanie dobrej dyspozycji rywali Polaków, wśród których coraz bardziej widoczny staje się Uros Kovacević za sprawą swoich niekonwencjonalnych zagrań (10:6). Wreszcie przyjmujący serbskiej ekipy zostaje zatrzymany przez polski blok (12:9). Na drugiej przerwie technicznej Polacy w dalszym ciągu są w nieco gorszej sytuacji od Serbów, tracąc cztery punkty (16:12). Po powrocie na plac gry, polski team stara się bardzo szybko przystąpić do odrabiania strat i skuteczny blok na Atanasijevicu zmniejsza straty punktowe (16:14). Błąd po serbskiej stronie siatki sprawia, że obie ekipy dzieli już zaledwie jeden punkt (19:18). Upragniony remis przynosi zepsuty atak Atanasijevica i o czas prosi Nikola Grbić (19:19). Bardzo długa wymiana zwieńczona zostaje blokiem na Konarskim (20:20). Chwilę zawahania Polaków wykorzystuje Atanasijević i swoich podopiecznych przywołuje do siebie Stefan Antiga (22:21). Błąd w ataku Bednorza i bardzo szybko drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec biało-czerwonych (23:21). Piłka meczowa dla Serbów pada po ataku Lisinaca ze środka siatki (24:22). Zmagania w tym secie kończą się ostatecznie ponownym atakiem środkowego Skry Bełchatów (25:23).
Serbia – Polska 3:0 (25:20, 25:20, 25:23)
Składy zespołów:
Serbia: Nikić, Atansijević, Podrascanin, Jovović, Kovacević, Lisinać, Majstorović (L) oraz Stanković, Brdjović;
Polska: Łomacz, Konarski, Bednorz, Szalpuk, Nowakowski, Bieniek, Zatorski (L) oraz Muzaj, Woicki, Zatorski (L), Buszek;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.