Liga Światowa | 2015-07-14 10:31:05 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
W środę w Rio de Janeiro rozpocznie się finałowy turniej elity Ligi Światowej. - Tak jak w fazie grupowej będziemy chcieli wygrywać - mówi przyjmujący biało-czerwonych Mateusz Mika.
pzps.pl: Z jakim nastawieniem przybyłeś na ostatnie zgrupowanie w Spale przed turniejem Final Six Ligi Światowej?
Mateusz Mika: Myślę, że z takim samym, z jakim przyjeżdżałem na większość obozów, czyli dobrym. Dobrze przepracowaliśmy ten krótki okres i polecieliśmy do Rio jak najlepiej przygotowani z zamiarem powalczenia tam o jakiś medal.
Jak podsumujesz pierwszy etap tego sezonu, czyli fazę interkontynentalną Ligi Światowej?
- Przed jej rozpoczęciem Liga Światowa nie była dla nas jakimś wielkim celem do osiągnięcia, bo w tym roku najważniejszy jest Puchar Świata, ale zakładaliśmy, że na każde spotkanie będziemy wychodzić z myślą o tym, że chcemy je wygrać. To nas zaprowadziło do tego, że udało nam się awansować z grupy, co jest na pewno bardzo pozytywne, ponieważ w tamtym sezonie niestety nie uzyskaliśmy awansu. To jakiś krok do przodu.
W naszym zespole dokonało się sporo roszad, gdyż część zawodników odeszła, a na ich miejsce pojawili się nowi gracze. Czy Twoim zdaniem ogólna charakterystyka drużyny zmieniła się przez to w porównaniu z zeszłym sezonem?
- Na pewno gramy trochę inaczej niż graliśmy w tamtym roku, ale zmiany są niewielkie. Nie mam tutaj na myśli już nawet poziomu prezentowanego przez chłopaków, którzy odeszli, a poziomu sportowego tych chłopaków, którzy dołączyli teraz, ale po prostu charakterystyki indywidualne na niektórych pozycjach tych zastępców są nieco inne i przez to zmienia się troszeczkę system gry.
*więcej na pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.