Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2015-07-06 13:28:13 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl

Andrzej Wrona: Nie mogłem wyrzucić tego z głowy

Fot.: Krzysztof Wilk

- Bardzo żałujemy, że przed tyloma kibicami nie byliśmy w stanie się podnieść. Patrzymy w przyszłość z optymizmem i jedziemy na finał Ligi Światowej do Rio z nadziejami na dużo lepszy wynik - mówił po ostatnim meczu fazy grupowej Andrzej Wrona, środkowy PGE Skry.

W końcówce czwartego seta zmarnowaliście kilkupunktową przewagę. Co się z wami stało?

Andrzej Wrona
: - Chyba nie powinienem się odzywać. W skali szkolnej od jednego do sześciu powinienem dzisiaj chyba pójść na wagary. Ale i tak walczyliśmy, szkoda tego czwartego seta. Mieliśmy dosyć dużą przewagę. Widocznie to nie był nasz dzień. Bardzo żałujemy, że przed tyloma kibicami nie byliśmy w stanie podnieść się i „wyciągnąć” tego meczu. Mimo wszystko patrzymy w przyszłość z optymizmem i jedziemy na finał Ligi Światowej do Rio z nadziejami na dużo lepszy wynik.

Wyjazd do Brazylii zapewniliście sobie w piątek. W sobotę zawiodło nastawienie do meczu?

- Ma pan czasami takie dni w pracy, że po prostu nic nie wychodzi? Ja dzisiaj tak miałem. Amerykanie mieli z kolei Dzień Niepodległości (śmiech). Oni są narodem, który takie rzeczy niosą. Dziś to ich poniosło do rewelacyjnej gry w każdym elemencie.

Trzecią partię zaczęliście zdecydowanie lepiej. W szatni padły ostre słowa?

- Nie jakieś bardzo ostre. Zebraliśmy się sami w sobie. Dla takiej publiczności trzeba grać, nie można skończyć po trzech setach. Zrobiliśmy wszystko, by ten mecz trwał jak najdłużej.

*więcej na: skra.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane