Liga Światowa | 2015-07-04 02:51:26 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze reprezentacji Stanów Zjednoczonych przyjechali do Krakowa po wygraniu dwóch meczy przeciwko Sbornej. Zawodnicy Johna Speraw chcieli podtrzymać dobrą passę w starciu z Polakami. Pomimo to biało-czerwoni w tie-breaku okazali się lepsi od siatkarzy z Ameryki Północnej. - W kluczowych momentach tego meczu to nasi przeciwnicy trzymali nas pod presją swoich zagrań, co uniemożliwiało nam granie naszej siatkówki - przyznał po porażce środkowy reprezentacji Stanów Zjednoczonych - Russell Holmes.
Dzisiejszy mecz przegraliście w pięciu setach. Jak możesz w skrócie zrelacjonować to spotkanie?
Russel Holmes: - Mimo awansu do Final Six, naszym celem było zwycięstwo. Wydaje mi się, że dzisiejszego wieczora żaden z zespołów nie zaprezentował w pełni swoich możliwości. W grze obydwu drużyn pojawiło się wiele niekonsekwencji w poszczególnych zagraniach, co powodowało zarówno w naszych akcjach, jak i u rywala, wiele wzlotów i upadków. W kluczowych momentach tego meczu to nasi przeciwnicy trzymali nas pod presją swoich zagrań, co uniemożliwiało nam granie naszej siatkówki.
Jakie pozytywy Team USA może wynieść z tego spotkania?
- Jeśli miałbym ich szukać to z pewnością w pierwszym secie bardzo dobrze zafunkcjonował nasz serwis. Z mocnej strony pokazaliśmy się w tym elemencie. Ponadto kilka akcji w obronie możemy zapisać na swoją korzyść. Dzięki nim mogliśmy rozwinąć akcję w kontrze i zdobyć kolejne punkty. Pomimo to, ciężko jest mi wyróżnić jeden konkretny aspekt, w którym dzisiaj spisaliśmy się pozytywnie na przestrzeni całego meczu.
Zatem przed wyjazdem na Final Six czeka was jeszcze wiele pracy?
- Zdecydowanie tak. Musimy dopracować kilka szczegółów, jednak powinniśmy skupić się na tym, że w drużynie mamy wielu dobrych zawodników, w których drzemie ogromny potencjał. Wydaje mi się, że każdego z nas cieszy myśl o rywalizacji w Brazylii.
Tam spotkacie się z światową siatkarską elitą. W kim upatrujesz waszego najgroźniejszego rywala?
- W tej chwili trudno to stwierdzić. W tym momencie wiele zespołów gra na zbliżonym poziomie. Brazylia, Włochy są mocnymi przeciwnikami. Serbia ostatnio gra bardzo dobrze. Poza tym nasza drużyna, Polska czy Iran też prezentują efektowny styl gry. W Final Six nieważne z kim się spotkamy, z każdym naszym rywalem będziemy musieli zagrać jakby to były mistrzostwa świata i z pewnością pokażemy nasze najlepsze umiejętności.
Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.