Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2015-06-26 11:58:32 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl

Andrzej Wrona: Wiemy jak gra się na ich terenie

Fot.: Krzysztof Wilk

Na zakończenie podróży dookoła świata biało-czerwoni spotkają się w Teheranie z reprezentacją Iranu. Dla polskich siatkarzy to wciąż niezdobyta twierdza.

Do tej pory jedynymi zespołami, które wygrały w jaskini lwa są Niemcy, Serbia i Brazylia. - Debiuty w tej hali robią piorunujące wrażenie, ale my już wiemy już jak gra się na ich terenie i będziemy chcieli powtórzyć, to co do tej pory udało się tylko nielicznym, czyli pokonać Iran na wyjeździe - zapowiada cytowany przez redakcję Przeglądu Sportowego środkowy PGE Skry i reprezentacji Polski, Andrzej Wrona.

O tym jak wymagający jest to teren, przekonali się w miniony weekend Amerykanie, którzy doznali pierwszych porażek w tegorocznej Lidze Światowej. W meczach z Iranem triumfatorzy zeszłorocznych rozgrywek nie ugrali nawet seta, a w zaledwie jednej z sześciu partii przekroczyli granicę 21 punktów. Polacy również nie mają z Teheranu dobrych wspomnień. Podczas zeszłorocznej Ligi Światowej podopieczni Stephane’a Antigi rywalizowali nie tylko z siatkarzami Iranu, ale także z ich zagorzałymi kibicami.

- Dwanaście tysięcy ryczących gardeł, które robią wszystko by ogłuszyć przeciwników. Nic dziwnego, że Irańczycy grają lepiej u siebie. W końcu są tam traktowani jak bogowie – dodaje Wrona. W Azadi Hall Centre biało-czerwoni dwukrotnie przegrali, ugrywając zaledwie jednego seta (1:3, 0:3). Równie udanie, co na władnym parkiecie, mistrzowie Azji dominują w statystykach indywidualnych. Shahram Mahmoudi jest najskuteczniejszym siatkarzem fazy grupowej tegorocznej Ligi Światowej (56,58 proc. skończonych piłek w ataku), a Seyed Mousavi przewodzi na liście najlepiej blokujących (0,73 bloku na seta).

W pierwszych meczach pomiędzy oboma zespołami lepsi byli mistrzowie świata. W Hali Sportowej Częstochowa reprezentanci Polski wygrali z Persami 3:1 i 3:2 (tie-break wygrany do 6 był popisem gry biało-czerwonych). Andrzej Wrona wystąpił w drugim spotkaniu przeciwko mistrzom Azji. Na placu gry pojawił się od drugiego seta i grał już do końca meczu. Środkowy PGE Skry zdobył 4 punkty, skończył dwa z trzech ataków i dwukrotnie zablokował rywali.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane