Liga Światowa | 2015-06-19 19:20:30 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Polacy skutecznie wykorzystali niewątpliwy kryzys w rosyjskiej ekipie. Sborna przegrała dziś siódmy mecz z rzędu, a egzekutorami byli dziś biało-czerwoni. Słabo w mecz wszedł Mateusz Mika, ale jego rolę przejął skutecznie Rafał Buszek, stając się pewnym ogniwem w zespole Stefana Antigi. Wewnętrzny kryzys w reprezentacji Rosji sprawia, że po raz kolejny musi się ona pogodzić z porażką.
Skutecznym atakiem Moroza rozpoczyna się walka w tym meczu. W kolejnej akcji na przyjęciu nie radzi sobie Mika i gospodarze prowadzą już 2:0. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobywa Bartosz Kurek atakiem z prawego skrzydła. Dłuższa wymiana i piłkę w aut posyła Nowakowski (4:1). Poprawka polskiego środkowego jest już bezbłędna, ale w polu serwisowym myli się atakujący polskiego teamu (5:2). Pierwsza przerwa techniczna to stosunkowo wysokie prowadzenie gospodarzy, a dzieje się tak za sprawą skutecznego bloku na Kurku (8:3). Nieco dłuższa wymiana piłki pozwala na nieznaczne zniwelowanie różnicy punktowej (9:6). Sprytem na siatce popisuje się polski atakujący i wynika zaczyna wyglądać znacznie korzystniej dla biało-czerwonych (10:8). Przy stanie 10:9 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Woronkow. Zatrzymany blokiem Moroz i na tablicy wyników pojawia się remis po 10. Wymiana mocnych ciosów po obu stronach siatki może podobać się kibicom zgromadzonym w hali w Kazaniu (12:12). Na drugiej przerwie technicznej wreszcie na niewielkie prowadzenie wychodzą podopieczni Stefana Antigi po asie serwisowym Nowakowskiego (15:16). Po powrocie na plac gry ponownie na prowadzenie wychodzą gospodarze, m.in.: po ataku Kurka po antence (17:16). Bardzo długą wymianę skutecznym atakiem kończą biało-czerwoni (17:18). Coraz pewniejsza gra polskich siatkarzy pozwala im na powiększenie nieco swojej przewagi, zmuszając tym samym szkoleniowca Sbornej do przywołania do siebie swoich podopiecznych (18:20). Z niewygodnej piłki punkt, obijając polski blok, zdobywa Moroz. Rosjanie doprowadzają do remisu po wykorzystaniu okazji na siatce i tym razem czas wykorzystuje Stefan Antiga (22:22). Mocna zagrywka Sivozheleza i kolejna przerwa na żądanie szkoleniowca Polaków (23:22). Zepsuta zagrywka Buszka daje Rosjanom pierwszą piłkę setową (24:23). Dobra gra Bartosza Kurka przechyla szalę szczęścia na polską stronę boiska (24:25). Obie ekipy zaciekle walczą w końcówce o każdy punkt (29:29). Set kończy się skutecznym atakiem Sivozheleza (32:30).
Drugą partię atakiem ze środka rozpoczyna polski team. W kolejnej akcji w dalszym ciągu wysoką skuteczność utrzymuje Moroz (1:1). Nerwowy początek w wykonaniu Rosjan pozwala Polakom na zbudowanie kilku punktowej przewagi (1:4). Bardzo dobrze w polskim zespole spisuje się dzisiaj MichaŁ Kubiak, który podrywa do walki cały team (2:5). Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzą 4:8 po udanym zagraniu wyprowadzonym przez Kubiaka. Ze sztuczkami technicznymi polskiego przyjmującego nie radzą sobie gospodarze tego spotkania (5:9). Polacy wykorzystują każde nieporozumienie po drugiej stronie siatki, powiększając wcześniej wypracowaną przewagę (5:11). Dłuższa wymiana kończy się szczęśliwie dla biało-czerwonych po ataku Kurka (6:12). W dalszym ciągu nic z polskiego bloku nie robi sobie Moroz punktując raz za razem (7:12). Kolejna długa wymiana zakończona jest przez sędziego, który zauważył błąd dotknięcia siatki po rosyjskiej stronie (7:13). Na boisku pojawia się nasz dobry znajomy, który dał się we znaki Polakom podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata, Spiridonov. Bezlitosny dla niego w polu serwisowym jest Bieniek i na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzą już 7:16. Dobrą postawę prezentuje także Rafal Buszek, który zmienił mocno zmęczonego Mateusza Mikę. Przy stanie 8:18 na krótką rozmowę swoich podopiecznych przywołuje Woronkow. Niesieni na fali dobrego wyniku Polacy poddają się lekkim szaleństwom w swoich akcjach (11:19). Rosjanie nie wystrzegają się błędów co pozwala Polakom na swobodne kontynuowanie zmagań w tej partii (13:22). Jeszcze w końcówce tego seta, przysługująca przerwę wykorzystuje trener rosyjskiej ekipy (14:23). Piłka setowa dla Polaków pada po błędzie Spiridonova w ataku. Ostatecznie partia kończy się punktowym atakiem Buszka (14:25).
Kolodinskiy popełnia błąd na siatce, rozpoczynając w ten sposób trzeciego seta. W dalszym ciągu bezradny na ataki Moroza pozostaje polski blok (1:1). Dużo dobrej gry jest przy Rafale Buszku, który nie daje się zaskoczyć rywalom (3:3). Od początku seta trwa wyrównany bój o każdy punkt (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej, po punktowej zagrywce Nowakowskiego, biało-czerwoni prowadzą 5:8. Po powrocie na pac gry dwa punkty z rzędu zdobywają gospodarze, ale do poprzedniego stanu rzeczy szybko doprowadza Kubiak, prezentujący dziś wysoką formę (7:9). Gospodarze spotkania nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i po bloku na Kurku doprowadzają do remisu. Przy stanie 11:10 o przerwę szybko prosi Stefan Antiga. Skuteczny polski blok i brak asekuracji po drugiej stronie siatki ponownie daje nam prowadzenie (11:12). Od dłuższego momentu oba teamy toczą bardzo wyrównany bój, a na boisku w miejsce Drzyzgi pojawia się Łomacz (14:14). Druga przerwa techniczna to oczko więcej po polskiej stronie dzięki przytomności Kubiaka, wykorzystującego prezent w postaci przechodzącej piłki (15:16). Pojedynczy blok Kubiaka na Morozie skutecznie ucisza rosyjskich kibiców (16:17). Atak Buszka po rękach rywali przynosi Polakom upragnione dwa punkty przewagi w najważniejszej fazie seta (18:20). Przewaga jednak na długo nie starcza i już po chwili ponownie mamy remis (20:20). Wykorzystany kontratak w lepszej sytuacji w tym secie stawia Polaków a przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje Woronkow (21:23). Zepsuta zagrywka po stronie gospodarz i piłka setowa dla polskiego teamu (22:24). Partię kończy skutecznym atakiem Bieniek (22:25).
Znakomity atak ze środka drugiej linii Rafała Buszka daje Polakom pierwszy punkt w czwartym secie. Bardzo dobrze spisuje się w tym spotkaniu polski przyjmujący, który za nic ma sobie rosyjski blok (1:3). Mocno zdeprymowani rywale popełniają coraz więcej błędów, dając Polakom nieco wytchnienia i możliwości swobodnej kontynuacji gry (2:5). Na ;pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni utrzymują swoją punktową przewagę (4:8). Kolejny raz w tym meczu swój spryt pokazuje Kubiak, wodząc za nos rosyjskich obrońców. Czas w tej sytuacji wykorzystuje trener Woronkow (4:9). Kilka Będów po obu stronach siatki nieco obniża poziom widowiska kontrolowanego przez Polaków (6:13). Pomimo ostrzych ciosów wyprowadzanych przez siatkarzy Sbornej w dalszym ciągu zdecydowanie lepiej w tym secie wyglądają Polacy (9:14). Na drugiej przerwie technicznej po mocnym ataku Kurka podopieczni Stefana Antigi prowadzą 10:16. Błąd dotknięcia siatki przez Savina przybliża mocno nasz team do końcowego sukcesu, a sytuację próbuje jeszcze ratować Woronkow (11:18). Kilka błędów po stronie polskiej ekipy nie zmienia obrazu gry, bo coraz więcej błędów popełniają gracze po drugiej stronie siatki (13:20). Nieocenioną prace na boisku wykonuje dziś Rafał Buszek i do ostatecznego sukcesu brakuje już tylko czterech punktów (15:21). Pierwsza piłka meczowa dla siatkarzy w biało-czerwonych strojach pada po pewnym ataku Buszka z lewego skrzydła (17:24). Cale spotkanie kończy się wybiciem piłki przez Kurka po rękach rosyjskich blokujących (18:25).
Rosja – Polska 1:3 (32:30, 14:25, 22:25, 18:25)
Składy zespołów:
Rosja: Savin, Moroz, Sivozhelez, Volvich, Aschev, Kolodinsky, Verbov (L) oraz Atipkin, Obmochaev (L), Mikhaylov, Smoliar, Spiridonov, Biryukov;
Polska: Nowakowski, Drzyzga, Bieniek, Kurek, Kubiak, Mika, Zatorski (L) oraz Buszek, Możdżonek, Łomacz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.